Wiadomości

Co dalej z elektryfikacją linii kolejowej Kostrzyn - Piła?

15 sierpnia 2021, 17:37, Robert Trębowicz
Robert Trębowicz - ekonomista, publicysta, specjalista ds. kolei. Twórca Forum Interesów Komunikacyjnych Gorzowa.
Kilka lat temu odżył temat elektryfikacji linii Kostrzyn - Piła. Na licznych konferencjach przedstawiano wizję kolejowej "nowej jakości", na którą w Gorzowie bezskutecznie czekamy od lat, a PKP PLK podjęły konkretne działania na etapie przygotowawczym.

Jak dla mnie to najważniejszy projekt infrastrukturalny na północy województwa lubuskiego. Dlatego co kilka miesięcy monitoruję postępy jego realizacji.

W wiadomości, którą  13 sierpnia br. otrzymałem od Jarosława Śledzińskiego z zespołu prasowego PKP PLK, czytamy:

"Studium wykonalności dla projektu „Prace na liniach kolejowych 18, 203 na odcinku Bydgoszcz – Piła – Krzyż – Gorzów Wlkp. – Kostrzyn wraz z elektryfikacją odcinka Piła – Kostrzyn” jest już gotowe. Wskazany w przygotowanej dokumentacji wariant inwestycyjny przewiduje m.in. elektryfikację odcinka między Piłą a Kostrzynem nad Odrą, przystosowanie trasy do prędkości 160 km/h, a także modernizację peronów na stacjach i przystankach. W efekcie zapewni to sprawniejsze podróże, wyższy komfort oraz lepszy dostęp do kolei. Opracowana dokumentacja jest konieczna m.in. do rozpoczęcia postępowania przetargowego na opracowanie projektu, który określi szczegółowy zakres inwestycji.

Inwestycja jest zaplanowana w nowej perspektywie finansowej UE. Realizacja prac jest uzależniona od dostępności środków finansowych. Na ten moment nie są jeszcze znane zasady korzystania z instrumentów finansowych UE, jak również ostateczna wielkość budżetu. Obecnie trwają prace nad przygotowaniem nowej perspektywy. Ostateczna lista projektów do realizacji w nowej będzie perspektywie finansowej UE na lata 2021-2027 uwarunkowana będzie wielkością dostępnego budżetu, wsparcia środków unijnych oraz decyzjami na szczeblu rządowym i regionalnym."

PKP PLK prace przygotowawcze na obecnym etapie zakończyły. Teraz wszystko w rękach polityków. To czas, by w zaciszu ministerialnych gabinetów oraz sejmowych korytarzy budować dobry klimat wokół kluczowej dla regionu inwestycji. Zapewne nie tylko Gorzów zabiega w ministerstwie infrastruktury o swoje miejsce na liście projektów, które wejdą do realizacji w nowej perspektywie unijnej.

Tu najwięcej dobrego mógłby zdziałać wojewoda Władysław Dajczak, poseł Elżbieta Rafalska, oraz poseł Marek Ast, jako lubuscy liderzy koalicji rządzącej. W dużej mierze losy tego projektu leżą w Waszych rękach. Musimy skutecznie przekonać w Warszawie, że tzw. ściana zachodnia potrzebuje kolejowych inwestycji nie mniej niż "ściana wschodnia".  Wiem, że gorzowscy parlamentarzyści tzw. opozycji także są zaangażowani. Rozmawiałem o tym, chociażby z poseł Krystyną Sibińską. Często ich jedynym orężem jest interpelacja. Samorząd województwa elektryfikację uwzględnił w strategii. Wierzę, że marszałek Elżbieta Polak w ramach swoich kompetencji wesprze starania o kolejowy powrót Gorzowa do cywilizacji. Wiem również, że prezydent Jacek Wójcicki zrobi co w jego mocy, by elektryfikacja LK203 stała się faktem.

Politycy, w Was nadzieja mieszkańców. To czas, by ponad podziałami zrobić dla regionu coś dobrego.


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości