Kuba zginął na drodze do Różanek. Ktoś zniszczył znicze i ukradł oponę z przydrożnego krzyża

19 lipca 2021, 19:40
fot. Anna Brogowska
Przydrożne krzyże i wszelkiego rodzaju przedmioty związane z ofiarą wypadku drogowego mają dla bliskich symboliczne znaczenie. Dlatego też naszą czytelniczkę oburzył fakt, że ktoś zniszczył znicze i ukradł oponę, która wisiała na krzyżu przy drodze krajowej nr 22 koło Gorzowa – w miejscu, gdzie zginął jej przyjaciel.

W całym kraju na większości dróg, gdzie doszło do śmiertelnych wypadków są ustawiane krzyże, znicze, kaski, opony, a nawet przydrożne kapliczki. Taka forma pamięci i wyrażenia bólu po stracie kogoś bliskiego nie jest niczym nadzwyczajnym. Wystarczy spojrzeć na drogę krajową nr 22 w naszym regionie, gdzie doszło do wielu śmiertelnych wypadków.

Przydrożne krzyże oraz rzeczy, które znajdują się w miejscu wypadku mają przede wszystkim wartość symboliczną dla bliskich ofiar, dlatego do portalu gorzowianin.com zgłosiła się czytelniczka Ania, która jest zbulwersowana faktem, że ktoś ukradł oponę z krzyża, który znajduje się w miejscu, gdzie zginął jej przyjaciel Kuba.

Do tragicznego w skutkach wypadku doszło po godz. 1 w nocy w środę 8 maja 2019 roku na drodze krajowej nr 22 pomiędzy Gorzowem, a Różankami. 19-letni Kuba kierował volkswagenem passatem, jechał od Różanek w kierunku Gorzowa. W pewnym momencie, z niewyjaśnionych przyczyn 19-latek zjechał na pobocze, a następnie uderzył w drzewo. Siła uderzenia była ogromna, cały przód auta od strony kierowcy został zmiażdżony. Niestety życia Kuby nie udało się uratować, lekarz stwierdził zgon.

W miejscu, gdzie zginął 19-latek jego bliscy ustawili przydrożny krzyż do którego przymocowali oponę od motocykla, obok ustawili znicze, a na drzewie zawiesili wieniec. - Najpierw ktoś ukradł znicze, następnie je porozrzucał i porozbijał. A teraz po 2 latach i 2 miesiącach od tej tragedii, ktoś ukradł oponę z krzyża. Zauważyłam to, kiedy pojechałam na miejsce zapalić świeczkę. Jak tak w ogóle można?! Kuba był moim przyjacielem, traktowałam go jak brata. Bardzo dużo pomagał ludziom, a teraz sam został okradziony – opowiada czytelniczka Anna Brogowska, która prosi o nagłośnienie sprawy. 

 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości