Miasto chce zaciągnąć kredyt, aby przebudować ul. Kosynierów Gdyńskich i Słowiańską

21 czerwca 2021, 15:13
fot. archiwum
Władze szykują się do sporej inwestycji, jaką będzie przebudowa ul. Kosynierów Gdyńskich wraz ze skrzyżowaniem ze Słowiańską oraz budowy ronda na skrzyżowaniu ul. Słowiańskiej i Fredry. Jednak tak duża inwestycja wiąże się z wycinką drzew, co nie podoba się radnej Marcie Bejnar-Bejnarowicz.

O przebudowie ul. Kosynierów Gdyńskich w Gorzowie mówiło się od dawna. Według pierwszych zapowiedzi, prace remontowe miały ruszyć w 2020 roku, ale wówczas na pierwszy plan poszła przebudowa ul. Chrobrego i Mieszka I. Natomiast ul. Kosynierów Gdyńskich jest alternatywnym objazdem dla remontowanych ulic i miasto zamierza ruszyć z przebudową drogi, jak tylko zakończą się prace na Chrobrego i Mieszka I. 

Jak się okazało, podczas najbliższej Sesji Rady Miasta Gorzowa, radni zajmą się tematem przebudowy ul. Kosynierów Gdyńskich, a dokładnie będą głosować nad uchwałą w sprawie zaciągnięcia zobowiązania na lata 2022-2023 w celu realizacji zadania inwestycyjnego "Przebudowa układu komunikacyjnego wraz z przebudową skrzyżowań w ul. Kosynierów Gdyńskich i Słowiańskiej". Miasto chce na ten cel zaciągnąć kredyt w wysokości 3 mln 750 tys. zł, z czego 3 mln w 2022 roku i 750 tys. zł w 2023 roku. 

A to oznacza, że miasto zamierza w ramach jednej inwestycji przebudować praktycznie cały odcinek ul. Kosynierów Gdyńskich o długości blisko 1,2 km od ronda Kosynierów Gdyńskich do skrzyżowania z ul. Roosevelta i Słowiańską. Do tego przebudować skrzyżowanie ul. Kosynierów Gdyńskich, Roosevelta i Słowiańskiej, a także wybudować rondo na skrzyżowaniu ul. Słowiańskiej i Fredry oraz wymienić części nakładki asfaltowej ul. Słowiańskiej.

Jednak tak duża inwestycja wiąże się z wycinką drzew, na co zwróciła uwagę gorzowska randa. - Na najbliższej sesji będzie używanie dzikich drwali. Mamy przeznaczyć pieniądze na wycinki, przepraszam na przebudowy, rozbudowy dróg. Bo wiadomo, że chodzi o to, żeby drogi były coraz szersze i samochodów w mieście coraz więcej, i właśnie dlatego ma być podwyżka biletów parkingowych bo samochodów w mieście ma być coraz mniej, a drogi coraz węższe. Chodzi o to, żeby było przyjaźnie dla pieszych, rowerzystów żeby mogli się przemieszczać w cieniu, nie mdleć w upale, bo mamy katastrofę klimatyczną i temperatury będą coraz wyższe… Dlatego trzeba wyciąć dużo drzew bo one dają cień, gromadzą wodę z ulew, filtrują CO2 z samochodów i obniżają temperaturę, a nam chodzi o to, żeby… No... Ten... Żeby… Noo... było cieplej? I więcej? Samochodów? Zawałów? Stopni C? Zalań? Jprdl... Zapytajcie radnych i prezydenta w sprawie tych inwestycji. Ja nie wiem... nie rozumiem... boli mnie fizycznie to miasto. Ale jak ktoś jest foliarzem i dziadersem to spoko – ironizuje na swoim facebookowym profilu Marta Bejnar-Bejnarowicz, radna  klubu Kocham Gorzów.

Tak ogromna inwestycja, która będzie kosztowała co najmniej kilkanaście milionów złotych zostanie zrealizowana, tylko w przypadku, kiedy miasto Gorzów otrzyma rządowe dofinansowanie. Natomiast pieniądze z zaciągniętego kredytu mają służyć jako wkład własny.

Tym samym możemy spodziewać się, że podczas środowej Sesji Rady Miasta będzie gorąca dyskusja na temat wycinki drzew przy okazji realizacji inwestycji.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x