Zgłosił, że w mieszkaniu doszło do gwałtu, bo… nie mógł wejść do środka

28 października 2020, 10:41, ak
fot. gorzowianin.com
Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie otrzymał we wtorek informację, że w jednym z mieszkań przy ul. Piłsudskiego miało dojść do gwałtu. Strażacy wraz z policjantami siłowo weszli do mieszkania. Okazało się, że w środku nie było nikogo i do żadnego przestępstwa nie doszło. Jak się okazało, właściciel mieszkania miał prawdopodobnie problem z zamkiem lub zgubił klucze. Został ukarany za bezpodstawne wezwanie służb mandatem w wysokości 500 zł.

Gorzowskie służby otrzymały we wtorek 27 października około godz. 15 informacje o tym, że w jednym z mieszkań przy ul. Piłsudskiego ma być gwałcona kobieta. Zgłaszający twierdził, że jest ona w środku i otworzy drzwi tylko w obecności policjantów. Już po chwili na miejscu były policyjne patrole.

- Do zgłaszającego 34-latka miał przyjść mężczyzna wraz z kobietą. Właściciel musiał na chwilę wyjść, a kiedy wrócił słyszał wołanie o pomoc kobiety. Kiedy na klatce schodowej pojawili policjanci, panowała cisza. Policjanci rozmawiali z sąsiadami, którzy nie potwierdzali żadnych hałasów. Mężczyzna jednak na miejscu cały czas przekonywał, że w jego mieszkaniu miało dojść do gwałtu i jest tam potrzebująca pomocy kobieta. Policjanci podjęli decyzję, by na wezwać strażaków i z ich pomocą wejść do środka. Kiedy służby były już w mieszkaniu byli zaskoczeni. Panował porządek, nie było żadnych śladów i nic nie wskazywało, by doszło do przestępstwa. W mieszkaniu nie było także żadnej osoby – opowiada Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Policjanci byli zaskoczeni rozwojem sytuacji. Okazało się, że 34-latek wymyślił całą historię i nie potrafił logicznie wytłumaczyć dlaczego wezwał służby. Jak tłumaczą funkcjonariusze właściciel mógł zgubić klucze od mieszkania lub miał problem z zamkiem.

- Mężczyzna przyznał, że w przeszłości musiał już swój zamek rozwiercać. W tym przypadku na pewno taniej wyszłoby jednak wezwać odpowiedniego specjalistę. Mężczyzna za bezpodstawne wezwanie służb został ukarany mandatem w wysokości 500 złotych – komentuje Jaroszewicz.

Fotoreportaż


1/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

1/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

2/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

2/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

3/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

3/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

4/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

4/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

5/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

5/5 Akcja służb przy ul. Piłsudskiego

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x