Stado dzików grasuje w gorzowskich parkach [film]

6 października 2020, 15:50, ak
fot. Marcin
Dziki stają się coraz większym problemem dla mieszkańców Gorzowa. W ostatnich tygodniach locha z małymi dzikami zaczęła pojawiać się w parkach na terenie miasta, przez co gorzowianie boją się wychodzić na spacer z psami oraz obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

Gorzów ma coraz większy problem z dzikami. Zwierzęta pojawiają się już nie tylko na obrzeżach Gorzowa, ale coraz śmielej wchodzą w głąb miasta. Jak się okazuje, dziki na dobre zadomowiły się w parku Górczyńskim przy ul. Górczyńskiej oraz w parku przy szpitalu psychiatrycznym przy ul. Walczaka. Według szacunków urzędników, na terenie miasta Gorzowa może żyć obecnie około 600 sztuk dzików.

Nie ma dnia, aby locha z pięcioma młodymi nie pojawiła się na terenie jednego z dwóch parków. We wtorek 29 września odbyło się przepędzanie lochy z młodymi z parku Górczyńskiego o czym informowaliśmy w tekście "Obława na dziki w parku Górczyńskim". Co istotne, stado dzików biega po parkowych alejkach nie tylko wieczorem, ale również w ciągu dnia, przez co mieszkańcy Gorzowa boją się wyjść na spacer ze swoimi psami.

- Mieszkam przy ul. Walczaka koło szpitala psychiatrycznego, gdzie dziki biegają sobie swobodnie w biały dzień. Na spacerze miałam bliskie spotkanie z lochą i pięcioma młodymi dzikami. Zaskoczony dzik po prostu ruszył na mnie. Wiedziałam, jak mam się zachować, ale serce miałam w gardle. Kiedy uciekałam minęłam starszą kobietę, która mogła nie mieć tyle szczęścia co ja, mogło dojść do uszczerbku na zdrowiu. Po tym spacerze zaczęłam się po prostu bać, a chciałabym zwyczajnie i spokojnie spacerować po parku z psem. Ta cała sytuacja staje się już niebezpieczna. Inni ludzie też się boją, bo dziki można spotkać o różnych porach dnia w parku. Od jakiegoś czasu nie mam spokojnego spaceru z psem, tylko stres – opowiada czytelniczka Marta.

Miasto podkreśla, że na bieżąco monitoruje sytuację i niezwłocznie interweniuje w przypadku otrzymania zgłoszeń od mieszkańców. - Do urzędu systematycznie wpływa duża liczba zgłoszeń, związanych z pojawianiem się dzików. Niewątpliwie z uwagi na znaczne rozmiary, zwierzęta wzbudzają poczucie zagrożenia, mimo że z natury nie są agresywne. To zwierzęta raczej płochliwe, ale szybko przyzwyczajają się do obecności ludzi, zwłaszcza jeśli są dokarmiane i często spotykają człowieka na swojej drodze. Dziki atakują tylko wtedy, gdy czują się zagrożone, sprowokowane lub ranne. Należy jednak uważać, gdy locha prowadzi młode, gdyż w tym okresie łatwo wzbudzić jej niepokój i agresję – opowiada Natalia Chyża, dyrektor wydziału ochrony środowiska i rolnictwa Urzędu Miasta Gorzowa.

Ponadto obecnie na terenie Gorzowa jest prowadzony odstrzał redukcyjny. Od początku roku do końca września, firma uprawniona do prowadzenia odstrzału redukcyjnego zastrzeliła 93 sztuki dzików.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości