Potrącił własnego psa i chciał go uśpić

6 października 2020, 14:00, mk
Do jednej z klinik weterynaryjnych w Gorzowie trafił półroczny owczarek niemiecki. Jego właściciel żądał uśpienia zwierzęcia, bo nie zamierzał płacić za jego leczenie. Pies miał roztrzaskaną miednicę, bo potrącił go samochód. Kierował właściciel...

Niko, bo tak wabi się ten psiak, ma zaledwie pół roku. Jest cudownym psim dzieckiem, które trafiło na złego człowieka. Pies został potrącony przez właściciela mniej więcej tydzień temu. Początkowo rodzina - właściciele psa nie chcieli przyjąć żadnej pomocy, upierając się nad uśpieniem, aby nie musieli ponosić dalszych kosztów. Największy strach dotyczył żądania odbioru psa w takim stanie i próby uśpienia go u innego lekarza.

Rodzina ostatecznie zgodziła się oddać psa pod opiekę fundacji Animalove i zrzekła się praw do zwierzęcia. 

Nico trafił do kliniki dr Kurosza w Gorzowie Wielkopolskim, gdzie wykonano tomografię. Niestety miednica psa jest połamana. Takie uszkodzenie wymagało kosztownej operacji i teraz dalszej rehabilitacji psa.

- Pseudo właściciela było stać na to, aby psa kupić z "hodowli", było go stać na to, żeby mówić, że psa kocha i stać go również na to, by psa zabić, bo jego leczenie z jego własnej winy kosztuje dużo, więc łatwiej psa uśpić – mówią przedstawiciele fundacji Animalove, która zajęła się opieką nad psem.

Lekarze oszacowali koszty leczenia na około 10 tysięcy złotych. Niko przejdzie operację ortopedyczną złamanej miednicy, jest zacewnikowany i wymaga całodobowej opieki. Przed nim długa droga gojenia i rehabilitacji, aby odzyskał zdrowie, ale neurologicznie lekarze dają ogromne nadzieje na pełny powrót do zdrowia.

Zbiórka na leczenie psa ruszyła na portalu "ratujemyzwierzaki.pl". Potrzebna kwota to 11 tysięcy złotych. 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x