Kilkaset drzew pójdzie pod topór

16 września 2020, 12:32, ak
fot. archiwum
Do przetargu na wycinkę 424 sztuk drzew na terenie Gorzowa zgłosiły się aż cztery firmy. Teraz urzędnicy analizują złożone oferty. Wykonawca będzie musiał się zająć wycinką drzew w kilkudziesięciu różnych lokalizacjach w mieście. Powód? Są to drzewa obumarłe lub zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców.

We wtorek 15 września urzędnicy otworzyli oferty, które wpłynęły do przetargu na "Usunięcie wybranych drzew z terenów zieleni miejskiej miasta Gorzowa" w ramach której zostaną wycięte 424 drzewa. Miasto na cel cel przeznaczyło 148 400 zł. Natomiast do przetargu zgłosiły się aż cztery firmy. Najtańszą ofertę złożyła firma Zakład Projektowania i Usług Specjalistycznych Jerzy Połomski z Gorzowa na kwotę 99 160 zł. Następnie firma "Abor" Wojciech Dźwik z Chodzieży zaproponowała 128 304 zł, a firma Zakład Projektowania i Usług Komunalnych "Poraj" z Gorzowa 147 500 zł. Natomiast najdroższa oferta przekracza czterokrotnie zaplanowany budżet. To oferta firmy Diabelskie Ranczo Monika Pietrzak z Lipek Wielkich na kwotę 648 tys. zł.

Z kolei obrońcy zieleni, którzy w Biuletynie Informacji Publicznej znaleźli informację na temat planowanej wycinki, są oburzeni ilością drzew, jakie mają pójść pod topór. W grupie "STOP wycince drzew w Gorzowie!" rozpoczęła się dyskusja na temat sensu wycinania drzew, zwłaszcza w parkach.

- Skala wycinek jest porażająca i patykowate nasadzenia zastępcze w mizernej części rekompensują ubytek estetyczno-zdrowotnej ich roli - podkreśla pan Adam. - Taa i nazywają to rewitalizacją terenów, zielonych. Nie dociera, że trzeba dziesiątek lat, by nowe nasadzenie zrekompensowało wycinkę. Nie dociera, że nowe nasadzenia są coraz bardziej zagrożone wysychaniem nawet w kolejnych latach po posadzeniu. Każda rewitalizacja to mniej zieleni... - pisze z kolei pani Marta.

Natomiast Urząd Miasta Gorzowa tłumaczy, że skala wycinki może wydawać się ogromna, ponieważ w jednym zleceniu znalazło się kilka planowanych wycinek. W niektórych miejscach są pojedyncze sztuki, które należy usunąć, więc w ramach oszczędności zaplanowano jeden duży przetarg.

- Drzewa, które pójdą pod topór to drzewa przede wszystkim obumarłe lub zagrażające bezpieczeństwu mieszkańców. Są także takie okazy, które są w złej kondycji i nie mają szans na przeżycie – komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.

Najwięcej drzew do usunięcia jest w parku Słowiańskim - aż 175 sztuk, które znajdują się w różnych częściach parku (sektor przy WUFT, sektor przy blokach SM Staszica czy po prawej stronie za Słowianką), następnie przy ul. Dobrej - 46 sztuk, w parku Kopernika - 30 sztuk, przy ul. Bohaterów Warszawy - 12 sztuk. Ale są też miejsca, gdzie zostaną wycięte pojedyncze drzewa lub zaledwie kilka sztuk.

Firma, która wygra przetarg będzie miała czas do 15 grudnia 2020 roku na przeprowadzenie wycinki w całym mieście. Ciekawostką jest to, że pozyskane drewno ma zostać przekazane placówkom oświatowym w Gorzowie jako opał na zimę. 


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x