Strzelił z premedytacją w głowę instruktorki. Dożywocie dla zabójcy [zdjęcia]

18 czerwca 2020, 14:28, red
fot. gorzowianin.com
W czwartek 18 czerwca w Sądzie Okręgowym w Gorzowie zapadł wyrok w sprawie zabójstwa na strzelnicy w Nietoperku. Sędzia uznał, że Maksymilian S. jest winny zabójstwa instruktorki oraz usiłowania zabójstwa jej męża i orzekł wobec oskarżonego karę dożywotniego pozbawienia wolności.

W czwartek 18 czerwca w Sądzie Okręgowym w Gorzowie zapadł wyrok w sprawie zabójstwa na strzelnicy w Nietoperku koło Międzyrzecza. Oskarżony Maksymilian S. w czerwcu 2019 roku oddał trzy strzały do instruktorki Katarzyny Ch., kobieta została ranna w głowę i klatkę piersiową - nie miała szans na przeżycie. 24-latek próbował również zabić męża kobiety, ale pistolet się zaciął. Mężczyzna tłumaczył, że to był nieszczęśliwy wypadek i strzelił do kobiety drugi i trzeci raz, ponieważ "wystarszył się".

Prokurator wnosił o karę dożywocia za zabójstwo kobiety oraz karę 25 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa jej męża Andrzeja Ch., a także o możliwość ubiegania się o warunkowe zwolnienie po 40 lat odbytej kary. Z kolei obrońca wnioskował o zmianę kwalifikacji czynu na usiłowanie zabójstwa oraz o uniewinnienie, jeżeli chodzi o usiłowanie zabójstwa Andrzeja Ch.

- Uznaję oskarżonego za winnego popełnionych czynów. Maksymilian S. działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Katarzyny Ch. oraz z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia Andrzeja Ch. Dlatego wymierzam karę dożywocia za zabójstwo Katarzyny Ch. oraz 15 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa Andrzeja Ch. Tym samym kara łączna, to dożywotnie pozbawienie wolności – mówił sędzia Rafał Kraciuk.

Podczas odczytywania uzasadnienia sędzia tłumaczył, że co do winy Maksymiliana S. nie było żadnej wątpliwości. Kluczowe były zeznania naocznego świadka, który obserwował oskarżonego. Widział jak Maksymilian S. biegnie w stronę Andrzeja i celuje z pistoletu prosto w głowę. Nie daje się wytłumaczyć wyjaśnienia oskarżonego, który mówił, że biegł w kierunku Andrzeja Ch. wymachując bronią i krzycząc „to żarty”. Podbiegł do Andrzeja Ch. z bronią i celował w jego głowę z zamiarem pozbawienia życia.

- Naciskał na spust, bo chciał zabić. Jeżeli chodzi o zabójstwo Katarzyny Ch., to pierwszy strzał był w żuchwę, drugi strzał był w klatkę piersiową i wtedy kobieta upadła. Trzeci strzał w głowę leżącej kobiety to była egzekucja. Działał z zimną krwią, to nie był wypadek. Oskarżony działał z zamiarem bezpośredniego pozbawienia życia. Oskarżony jest osobą wyrachowaną. Brak u niego poczucia winy, skruchy. Chciał po prostu postrzelać do osób żywych. Był osobą poczytalną i wiedział co robi, zabił bez żadnego powodu. Po tych dwóch strzałach, oddał trzeci strzał aby mieć pewność że Katarzyna nie żyje – tłumaczył uzasadnienie wyroku sędzia Rafał Kraciuk.
Dziennikarzu! Jeżeli wykorzystujesz w swoich doniesieniach informacje, które przeczytałeś na naszym portalu – podaj proszę źródło. Szanuj naszą pracę!

Fotoreportaż



Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x