Sprawa znęcania się nad 2-letnią Hanią wraca do sądu

4 czerwca 2020, 19:15
fot. archiwum
Kamil K., który miał znęcać się nad córką partnerki został uniewinniony w połowie stycznia 2020 roku. Prokurator złożył apelację, a Sąd Okręgowy uchylił wyrok. To oznacza, że cała sprawa ruszy od początku i mężczyzna jeszcze raz zasiądzie na ławie oskarżonych. Proces zaplanowano na październik 2020 roku.

Przez trzy lata w Sądzie Rejonowym w Gorzowie toczył się proces w sprawie Kamila K., który był oskarżony o znęcanie się nad 2-letnią Hanią, córką swojej partnerki w okresie od listopada 2016 roku do 29 marca 2017 roku, czyli w momencie kiedy mieszkał z matką dziewczynki. Kolejny zarzut, który ciążył na mężczyźnie to spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u dziecka. Wszystkie rozprawy odbywały się za zamkniętymi drzwiami - proces był niejawny z uwagi na dobro dziecka.

Kamilowi K. groziło do 10 lat więzienia. Natomiast prokurator wnioskował o 5 lat pozbawienia wolności dla mężczyzny, z kolei obrońca chciał uniewinnienia. W połowie stycznia 2020 roku zapadł wyrok w tej sprawie i sąd uniewinnił Kamila K. Sędzia tłumaczył, że jest zbyt wiele wątpliwości i nie może skazać mężczyzny. Po zapoznaniu się z uzasadnieniem prokurator prowadzący sprawę zaskarżył wyrok.

- Prokurator odwołał się od wyroku. Apelacja została rozpoznana przez Sąd Okręgowy, który uchylił wyrok sądu I instancji. Sprawa została skierowana do ponownego rozpoznania w Sądzie Rejonowym w Gorzowie – mówi portalowi gorzowianin.com Lidia Wieliczuk, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gorzowie.

To oznacza, że cały proces ruszy od początku. Pierwszą rozprawę w tej sprawie zaplanowano na 15 października 2020 roku. Zapewne i tym razem sprawa znęcania się nad 2-latką będzie toczyła się za zamkniętymi drzwiami.

Co wydarzyło się na os. Słonecznym?

Dramat 2-letniej wówczas Hani wydarzył się 29 marca 2017 roku w mieszkaniu na 4 piętrze przy ul. Słonecznej w Gorzowie. Dziewczynka trafiła do szpitala w bardzo ciężkim stanie – miała uraz głowy, odbite płuca oraz inne, liczne obrażenia. Dziecko przeszło pilną operację i zostało wprowadzone w stan śpiączki farmakologicznej. Następnie mała Hania została przewieziona do szpitala w Szczecinie, gdzie wybudzono ją ze śpiączki i rehabilitowano.

Kamil K. miał zostać 29 marca 2017 roku sam w domu z Hanią i doprowadzić do obrażeń u dziewczynki. Mężczyzna miał wówczas 1 promil alkoholu w organizmie i twierdził, że Hania wypadła mu z wózka. Hania i jej starsza siostra zostały odebrane matce, przebywają w rodzinie zastępczej.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x