Po pijaku prowadził szpitalną karetkę

3 czerwca 2020, 11:05, red
fot. archiwum
Policjanci zatrzymali kierowcę karetki, który prowadził pojazd będąc pod wpływem alkoholu. To wszystko dzięki reakcji ekspedientki w sklepie, która zauważyła, jak załoga szpitalnej karetki, która wcześniej kupiła alkohol, pije go w pojeździe. Kierowcą okazał się 28-letni Łukasz C., były żużlowiec. Mężczyzna od razu stracił pracę w szpitalu. Natomiast za jazdę po pijaku grozi mu do 2 lat więzienia.

28-letni Łukasz C., to były żużlowiec gorzowskiej Stali, który po zakończeniu kariery sportowej podjął pracę na szpitalnym oddziale ratunkowym w Wielospecjalistycznym Szpitalu Wojewódzkim w Gorzowie. Najpierw pracował jako sanitariusz, następnie został kierowcą szpitalnej karetki.

Niestety młody mężczyzna wykazał się brakiem odpowiedzialności i wsiadł za kierownicę karetki będąc pod wpływem alkoholu. Do zdarzenia doszło w niedzielę 10 maja, kiedy Łukasz C. wraz z innym pracownikiem szpitala miał pojechać szpitalną karetką do Częstochowy. Jednak zanim mężczyźni wyruszyli w trasę, zajechali do jednego ze sklepów spożywczych na terenie Gorzowa i tam kupili alkohol, który następnie wypili w karetce. To wszystko miała zobaczyć pracownica sklepu, która powiadomiła policję.

Karetka została zatrzymana przez policjantów jeszcze w Gorzowie. Okazało się, że siedzący za kierownicą Łukasz C. ma niespełna 1 promil alkoholu w organizmie. Pijany był również jego kolega. Obaj mężczyźni od razu stracili pracę w gorzowskim szpitalu.

To nie jedyne konsekwencje wobec 28-letniego Łukasza C. Sprawą obecnie zajmuje się prokuratura. Mężczyzna za swoje nieodpowiedzialne zachowanie stanie przed sądem. Za jazdę pod wpływem alkoholu grozi mu do 2 lat więzienia.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości