Czy będą kary za śmieciowy bałagan?

22 kwietnia 2020, 10:27, red
fot. Kamil Lewera
Nowy operator wywożący odpady z Gorzowa i podgorzowskich gmin wciąż ma problemy. W niektórych miejscach wciąż nie dostarczono worków lub nie podstawiono nowych kubłów, chociaż to powinno zostać zrobione jeszcze przed 1 kwietnia. Firma Komunalnik zapowiada, że wszystko zostanie zrobione do 26 kwietnia. Natomiast Związek Celowy MG6 analizuje czy są przesłanki do nałożenia kary na konsorcjum firm Inneko i Komunalnik.

W środę 1 kwietnia zmienił się operator wywożący odpady z sektora I (gminy Santok, Kłodawa, Deszczno, Lubiszyn i Bogdaniec) oraz sektora II (południowa część Gorzowa, czyli os. Piaski Manhattan, Górczyn i Dolinki). To wiązało się z wymianą pojemników – zabraniem kubłów przez starego operatora firmę Eneris oraz podstawieniem pojemników przez nowego operatora, konsorcjum firm Inneko i Komunalnik. Niestety to spowodowało ogromny bałagan na co skarżyli się od początku kwietnia mieszkańcy Gorzowa i podgorzowskich gmin.

W niektórych miejscach nie dostarczono nowych kubłów i worków na odpady, a w innych lokalizacjach śmieci nie zostały w ogóle zabrane. Jeszcze na początku kwietnia przewodnicząca zarządu Związku Celowego Gmin MG6 tłumaczyła, że śmieci można wyrzucić za pomocą worków dowolnego koloru. Można na nich napisać markerem jakie są to odpady lub oznaczyć karteczką. Wówczas operator bez problemu odbierze nasze śmieci. Niestety w wielu przypadkach takie rozwiązanie się sprawdziło i nowy operator po prostu tych odpadów nie odbierał.

W połowie kwietnia firma Komunalnik zabrała głos w sprawie braku pojemników i tłumaczyła, że proponowała firmie Eneris odkupienie kubłów, jednak ta się na to nie zgodziła. Ponadto podkreślała, że pomimo ogromnych problemów z dostawcami, w czasie epidemii firma rozstawiła ok. 40 tys. pojemników. Natomiast do niedzieli 26 kwietnia mają zostać rozstawione wszystkie pojemniki na odpady zmieszane jak i selektywne.

Na terenie całego ZCG MG6 powinno być rozstawionych ponad 63 tys. pojemników. Co oznacza, że konsorcjum firm Inneko i Komunalnik musi rozstawić jeszcze około 23 tys. kubłów. Natomiast zgodnie z umową zawartą pomiędzy konsorcjum firm Inneko i Komunalnik, a ZCG MG6, wszystkie pojemniki na odpady oraz worki powinny być dostarczone na 3 dni przed dniem rozpoczęcia świadczenia usługi. Ponadto w umowie znalazł się zapis mówiący o karach za zwłokę w wyposażeniu wszystkich nieruchomości w pojemniki. Jest to 30 zł za każdy punkt gromadzenia odpadów, za każdy dzień zwłoki w stosunku do terminu określonego w umowie. To oznaczałoby, że licząc 25 dni zwłoki, nowemu operatorowi groziłoby nawet kilkanaście mln zł kary.

O komentarz w tej sprawie poprosiliśmy Związek Celowy Gmin MG6. - Z każdym operatorem obecnymi czy byłymi wiążą nas umowy w których przewidziano szereg kar umownych za nieprawidłową realizację zadań. Każde zgłoszenie, każdą reklamację rozpatrujemy indywidualnie i sprawdzamy czy są przesłanki bezsporne do nałożenia danej kary. W przypadku obecnych umów też tak będzie. Mimo obecnej sytuacji wykonawca nie jest zwolniony z należytego wykonania umowy, a zamawiający czuwa nad realizacja zadania. Jednocześnie podkreślam, ze wartość kar lub zakres naruszeń jest w trakcie weryfikowania przez pracowników. Obecnie byłoby przedwczesne wskazywanie konsekwencji lub zakresu naruszeń, które wymagają szczegółowej weryfikacji - tłumaczy Katarzyna Szczepańska, przewodnicząca Związku Celowego Gmin MG6.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x