Mieszkańcy wieżowców będą płacić jeszcze więcej za śmieci?

3 marca 2020, 13:10, ak
fot. Klub Przyjaciół Osiedla Staszica
Mieszkańcy osiedla Staszica w Gorzowie, a zwłaszcza mieszkańcy wieżowców obawiają się, że od 1 kwietnia zapłacą dwukrotność stawki za wywóz odpadów. Wszystko przez to, że zsypy w wieżowcach nie zostały zamknięte, a niektóre osoby wrzucają tam co popadnie. Więc za niesegregowanie odpadów przez jednego sąsiada mogą odpowiadać wszyscy.

Od 1 kwietnia 2020 roku mieszkańców Gorzowa i podgorzowskich gmin czeka podwyżka opłat za wywóz śmieci i obowiązkowa segregacja. Każdy mieszkaniec będzie miał obowiązek segregowania odpadów na pięć frakcji, przez co będzie płacił tylko jedną stawkę. Będzie to 24 zł za odbiór odpadów, zamiast 15 zł tak jak było to do tej pory. Z kolei osoby, które nie będą segregować śmieci muszą liczyć się z wysokimi karami. Tutaj Związek Celowy Gmin MG6 nałoży na mieszkańców niesegregujących śmieci opłatę 48 zł od osoby.

Te kary za niesegregowanie śmieci zaniepokoiły mieszkańców osiedla Staszica, a zwłaszcza osoby mieszkające w wieżowcach, w których znajdują się zsypy. Na profilu "Klub Przyjaciół Osiedla Staszica" mieszkańcy dopytywali się czy z uwagi na to, że w wielu blokach nie zlikwidowano zsypów czynsze wzrosną do 48 zł za osobę. Wszystko przez to, że mieszkańcy wrzucają do nich odpady zmieszane, a od 1 kwietnia każdy będzie musiał segregować śmieci. Wystarczy, że jedna osoba w bloku będzie wrzucała do zsypu wszystko co popadnie, a odpowiedzialność będzie zbiorowa.

W wieżowcach, które podlegają pod Spółdzielnię Mieszkaniową „Staszica” jest łącznie 141 zsypów, z czego 13 zostało zamkniętych. O komentarz w sprawie tego czy mieszkańcy mają się czego obawiać poprosiliśmy zarząd SM „Staszica”.

- Obecnie do zsypów można wrzucać plastik i metale, zgodnie z ankietą przeprowadzoną w 2014 roku wśród mieszkańców naszego osiedla. Więc to czy mieszkańcy zapłacą więcej czy mniej zależy od nich samych i tego czy będą segregowali śmieci. Tutaj nie same zsypy są winne, bo w altanach śmietnikowych też nie są prawidłowo posegregowane odpady. Trudno jest przypilnować mieszkańców, aby prawidłowo segregowali śmieci. Jedni będą to robić, a drudzy nie. Spółdzielnia nie ma możliwości, aby pilnować tego czy ktoś te śmieci segreguje. Bo tak to przy każdym zsypie musiałby stać człowiek i patrzeć co kto wyrzuca. Jeżeli nie zmieni się świadomość mieszkańców, to niestety spółdzielnia niewiele tutaj zdziała – mówi Marek Puchalski, wiceprezes Spółdzielni Mieszkaniowej „Staszica”.

Władze spółdzielni tłumaczą, że 13 zsypów zostało zamkniętych, ponieważ chcieli tego sami mieszkańcy. Natomiast osoby z pozostałych bloków w przeprowadzonej w 2014 roku ankiecie nie wyraziło takiej zgody i było za tym, aby zsypy pozostawić. Wiceprezes Puchalski podkreśla, że spółdzielnia bez wniosku samych mieszkańców nie może tak po prostu zamknąć zsypów. Wszystko przez to, że ustawie śmieciowej nie ma takich zapisów, które z góry zakładałyby likwidację zsypów w momencie wejścia w życie obowiązkowej segregacji.

Co więc z podwyżkami? Te będą, ale nie odgórnie narzucone przez spółdzielnię. - Mieszkańcy muszą się obawiać wyższej opłaty za wywóz odpadów w momencie, kiedy Związek Celowy Gmin MG6 stwierdzi, że śmieci nie są właściwie segregowane. Jeżeli dojdzie do takich wniosków, to ma prawo nałożenia tej dwukrotnej opłaty w wysokości 48 zł od osoby. Jednak nie stanie się to wcześniej i na pewno nie na wniosek spółdzielni. Dlatego też jeżeli wobec problemów z ustaleniem, kto wrzuca niesegregowane śmieci do zsypów, mieszkańcy wyrażą zgodę na zamknięcie zsypów, to my to zrobimy, ale tylko za zgodą mieszkańców – podkreśla wiceprezes Puchalski.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x