Nie będzie kar dla wykonawcy ul. Sikorskiego

14 lutego 2020, 08:26, red
fot. Bartłomiej Nowosielski, Urząd Miasta Gorzowa
Termin zakończenia prac przy ul. Sikorskiego po raz kolejny został przełożony. Tym razem inwestycja ma zostać ukończona do 21 czerwca 2020 roku. Wiele osób dopytywało się skąd wzięły się kolejne opóźnienia przy przebudowie drogi. Miasto postanowiło zabrać głos i wytłumaczyć skąd wzięły się opóźnienia. Jak podkreślają urzędnicy wystąpiły okoliczności niezależne od wykonawcy, dlatego też nie będzie kar umownych.

 Nie będzie kar za opóźnienia przy Sikorskiego, chociaż pierwotnie inwestycja miała zakończyć się 23 sierpnia 2019 roku, a według ostatnich informacji prace mają zostać ukończone do 21 czerwca 2020 roku.. Miasto dokładnie tłumaczy, dlaczego termin zakończenia przebudowy głównej miejskiej arterii wciąż jest przesuwany. Urzędnicy tłumaczą też, że opóźnienia nie wynikają z winy wykonawcy.

Przesuwany wielokrotnie termin zakończenia przebudowy ulicy Sikorskiego wzbudza coraz większe emocje wśród mieszkańców naszego miasta. Oburzenia nie kryją także czytelnicy naszego portalu, którzy wprost domagają się nałożenia kar na wykonawcę.

- Zgodnie z zapisami kontraktu, kara może być naliczana za zwłokę wynikającą wprost z winy wykonawcy, przy czym zwłoka i wina muszą być bezsporne. Zawsze jest to analizowane w trakcie rozpatrywania wniosku Wykonawcy o wydłużenie terminu. Jednak w sytuacji przebudowy ulicy Sikorskiego trudno uznać, że powstałe opóźnienia wynikają bezpośrednio z winy wykonawcy – tłumaczy Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy gorzowskiego magistratu.

Urzędnicy podkreślają, że na ulicy Sikorskiego trwa kompleksowa przebudowa, a nie remont. Jednocześnie informują, że przesunięcia terminów tej inwestycji wynikające z wniosków wykonawcy zawsze są rozpatrywane w dwóch aspektach – czy mamy do czynienia z opóźnieniem, czy ze zwłoką.

W przypadku przebudowy ulicy Sikorskiego trudno jest przypisać winę którejkolwiek ze stron tego procesu inwestycyjnego w sytuacji, gdy pojawiają się kolejne prace archeologiczne, a czas ich trwania jest zupełnie niezależny od stron zaangażowanych w realizację inwestycji.

Dzisiaj, pomimo różnych komplikacji zbliżamy się do finału przebudowy, dlatego miasto może dokonać bilansu przyczyn wpływających na termin jej realizacji. Było ich bardzo wiele, nakładały się one w czasie, występowały w różnych momentach prac ina różnych odcinkach robót.

Według urzędników i wykonawcy głównymi przyczynami przesuwania się terminu inwestycji były:

- prace archeologiczne przy budynku urzędu miasta związane z odkryciem bramy santockiej

- prace archeologiczne przy katedrze związane z odsłanianiem reliktów średniowiecznej zabudowy (prawdopodobnie kościół św. Jana i szkoły), eksploracją średniowiecznych i nowożytnych krypt grobowych, eksploracją pochówków szkieletowych. Do tego doszły też prace przy pozostałościach po wybrukowaniu ulic z czasów średniowiecza i nowożytności, eksploracja nawarstwień i obiektów archeologicznych pradziejowych i średniowiecznych oraz zabezpieczanie zespołu ceramiki naczyniowej (fajans i porcelit) z pierwszej połowy XX wieku. Prowadzone był też prace archeologiczne przy katedrze związane z odkryciem studni kamiennych oraz prace związane z odkryciem murów w okolicach ulicy Młyńskiej – domniemana Brama Młyńska.

To właśnie prace archeologiczne – według urzędników – miały największy wpływ na opóźnienia w realizacji inwestycji. Za każdym razem, przy odkryciu zabytku archeologicznego rusza machina administracyjna. W pierwszej kolejności należy uzyskać decyzję administracyjną wojewódzkiego konserwatora zabytków na prowadzenia prac archeologicznych. Jest to proces obowiązkowy i ani wykonawca, ani zamawiający nie mają wpływu na jego przebieg. Konieczne jest też podpisanie umowy na prowadzenie takich prac. Wiążą się one z wykonywaniem dodatkowych wykopów i odkrywek, a po zinwentaryzowaniu ich przez archeologa wykopy należy zasypać i zagęścić.

Oprócz prac archeologicznych wykonawca napotkał dodatkowe trudności, np. kolizje istniejących sieci podziemnych z nowo projektowaną infrastrukturą drogową. Na jednym z etapów robót nastąpiła konieczność przebudowy w kilkunastu miejscach sieci gazowej niskiego i średniego ciśnienia.

Każda taka kolizja, od momentu jej ujawnienia do momentu przebudowy, jest bardzo czasochłonna. Podobnie sprawa wygląda w przypadku niezinwentaryzowanych sieci średniego napięcia, których nie można tak po prostu przeciąć bądź przesunąć.

W trakcie przebudowy konieczne okazały się również zmiany w dokumentacji. Stało się tak z powodu niezgodności dokumentów opisujących warunki terenowe i lokalizację infrastruktury podziemnej, które służyły do projektowania inwestycji, z tym, co wykonawca zastał w rzeczywistości. Aby usunąć te niezgodności  i poprawnie wykonać inwestycję - również ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców – konieczną reakcją na zastaną sytuację, było stworzenie odpowiednich projektów i przebudowa infrastruktury. To również jest zabieg czasochłonny.

Jednym z takich ujawnionych problemów była sprawa tzw. separatora. Miasto - w celu przyśpieszenia realizacji tej przebudowy i skrócenia czasu rozpoczęcia prac - podjęło decyzję maksymalnie szybko i ogłosiło przetarg w oparciu o dokumentację wykonawczą w czasie, kiedy trwała jeszcze procedura administracyjna uzyskania pozwolenia na budowę. Procedura ta w przypadku ulicy Sikorskiego - z uwagi na konieczność dokonania ponownej oceny oddziaływania na środowisko - trwała prawie 9 miesięcy i była niezależna od działań miasta.

Aktualnie z powodu konieczności wykonania kolejnych prac archeologicznych wykonawca złożył wniosek o przedłużenie terminu realizacji inwestycji.. Wniosek ten jest analizowany i rozpatrywany.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości