Biskup zeznawał w sądzie w sprawie pożaru katedry

12 lutego 2020, 14:50, ak
fot. Anna Kluwak
Proces w sprawie pożaru gorzowskiej katedry powoli zbliża się do końca. Podczas środowej rozprawy w Sądzie Rejonowym w Gorzowie jako świadek zeznawał biskup diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Biskup twierdził, że nigdy nie miał skarg na to, że ksiądz proboszcz nieprawidłowo wykonuje swoje obowiązki.

W środę 12 lutego w Sądzie Rejonowym w Gorzowie odbyła się kolejna rozprawa w sprawie pożaru katedry. Na ławie oskarżonych zasiada obecny ksiądz proboszcz Zbigniew K. któremu zarzuca się niedopełnienie obowiązków i szereg zaniedbań, które miały doprowadzić do pożaru katedry.

Na wniosek prokuratora prowadzącego sprawę, na świadka został wezwany biskup diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Co ciekawe, biskup nie wyraził zgody na publikację swojego imienia i nazwiska oraz wizerunku. - Nie zdarza się, że w procesie jest oskarżonych dwóch proboszczów, a przed sądem zeznaje biskup – powiedział Mariusz Dąbkowski, prokurator prowadzący sprawę pożaru katedry.

Podczas rozprawy biskup zeznawał, że kiedy dowiedział się o pożarze katedry w Gorzowie myślał, że to jakiś żart. Zadzwonił do niego znajomy, który się rozpłakał. Kiedy włączył telewizję i przeczytał na pasku, że rzeczywiście doszło do pożaru od razu wsiadł do samochodu i przyjechał do Gorzowa. Pod katedrą spotkał wielu mieszkańców Gorzowa, którzy płakali i widać było w nich ogromny ból w związku z pożarem katedry.

- Z księdzem proboszczem skontaktowałem się około godzinę od przyjazdu do Gorzowa. Wiedziałem, że on również jest poza miastem i musi dojechać. Kiedy się spotkaliśmy widziałem w nim ogromny ból i łzy w oczach. Wiedziałem, że jest proboszczem katedry co było dla niego dodatkowym ciężarem odpowiedzialności, więc starałem się go pocieszać. Pamiętam, że rozmawialiśmy o ratowaniu wnętrza katedry – zeznawał biskup.

Duszpasterz tłumaczył, że do obowiązków proboszcza należy troska o życie sakramentalne, posługa wiernym, budowanie wspólnoty wiernych, a także administrowaniem dobrem, jakim jest kościół czy inne obiekty, które znajdują się na terenie parafii. Biskup tłumaczył, że remont wieży katedralnej był prowadzony jeszcze za poprzedniego proboszcza Zbigniewa S., który był również oskarżony w sprawie pożaru katedry. Były proboszcz usłyszał wyrok 1 roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Dodatkowo musiał zapłacić grzywnę w wysokości 7 tys. zł.

Ponadto biskup opowiadał, że podczas przekazania parafii nowemu proboszczowi jest spisywany specjalny protokół, a przekazanie odbywa się w obecności dziekana oraz przedstawiciela kurii diecezjalnej.

- W takim protokole spisuje się informacje dotyczące stanu materialnego parafii, ilości obiektów oraz tego w jakim są stanie. A także jakie jest wyposażenie mieszkania które zostawia proboszcz. Nie wiem jak wyglądało to przekazanie parafii przez księdza Zbigniewa S. dla księdza Zbigniewa K. Nie słyszałem o żadnych problemach związanych z katedrą. Mieliśmy kursy i szkolenia dla wszystkich księży obejmującą problematykę bezpieczeństwa i kurs konserwatorski. A do tego spotkania ze strażakami i policją na temat ochrony obiektów - opowiada biskup.

Jak podkreśla duszpasterz, nigdy nie otrzymywał żadnych informacji od służb na temat nieprawidłowości. A do tego nie miał żadnych skarg, że ksiądz proboszcz wykonuje nieprawidłowo swoje obowiązki. Natomiast pożar gorzowskiej katedry sprawił, że rozpoczęły się kontrole obiektów sakralnych w całej Polsce.

Natomiast jak się okazało, w gorzowskiej katedrze nie było przeglądu instalacji elektrycznej oraz nie działał system powiadamiania pożarowego. Oprócz tego był brak opracowania procedur związanych z ewakuacją. A do tego nie zostały zamontowane wymagane zabezpieczenia przeciwpożarowe. Był to między innymi brak zamontowanych drzwi przeciwogniowych, które oddzielałyby wieżę katedry od reszty obiektu. Obecnemu proboszczowi Zbigniewowi K. grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x