Zawody w Pradze początkowo nie budziły większych emocji, a gwarancją zwycięstwa był start z czwartego pola. W pierwszych sześciu biegach zawodnicy w żółtym kasku zdobyli 17 na 18 możliwych punktów. To zaczęło się z czasem zmieniać, a prawdziwy chaos na torze zrobił się w piątej serii startów, podczas której nad stadion dotarł deszcz. Zawody udało się jednak dokończyć.
Do półfinału awansowała dwójka biało-czerwonych. Janusz Kołodziej i Patryk Dudek zdobyli po 9 punktów, co okazało się minimalną liczbą potrzebną do awansu. 8 oczek Bartosza Zmarzlika i 7 Macieja Janowskiego już po rundzie zasadniczej odesłało ich pod prysznic.
Obaj pozostali w grze Polacy jechali w drugim półfinale i udało im się przez niego przebrnąć, choć „DuZers” miał przy tym sporo szczęścia. Defekt zaliczył bowiem jadący na drugim miejscu Emil Sajfutdinow, a Fredrik Lindgren popełnił błąd podczas ataku, gdy już praktycznie wyprzedzał zielonogórzanina.
Więcej o GP Czech na portalu speedwaynews.pl, w artykule pt.: Janusz Kołodziej wygrywa Grand Prix Czech!