Szereg zaniedbań w katedrze. Proboszcz czuje się ofiarą [film]

1 kwietnia 2019, 12:45, ak
Obecny i były proboszcz parafii katedralnej usłyszeli zarzuty w sprawie pożaru katedry w Gorzowie. Zarzuty dotyczą wielu zaniedbań jakich dopuścili się duchowni, jeżeli chodzi o zapewnienie bezpieczeństwa pożarowego katedry. Obaj księża nie przyznają się do winy. Grozi im do 8 lat więzienia.

W poniedziałek 1 kwietnia portal gorzowianin.com informował jako pierwszy o zarzutach, które usłyszeli księża w związku z pożarem katedry w Gorzowie. Zarzuty usłyszał obecny proboszcz katedry Zbigniew K. oraz były proboszcz parafii katedralnej Zbigniew S.

Byłemu proboszczowi katedry Zbigniewowi S. zarzucono, że od 06.08.2007r. do 31.07.2012r. w Gorzowie sprowadził zagrażające życiu i zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach bezpośrednie niebezpieczeństwo pożaru w ten sposób, że jako zarządca obiektu budowlanego nie wykonywał obowiązków związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa pożarowego obiektu budowlanego - wieży katedralnej, stanowiącej odrębną strefę pożarową, związanych z jego utrzymaniem w należytym stanie technicznym i użytkowaniem w sposób zgodny z przepisami. Z kolei obecny proboszcz Zbigniew K. usłyszał taki sam zarzut, tyle że odpowiada za czyn popełniony w okresie od 01.08.2012r. do 01.07.2017 roku.

O jakie dokładnie zaniedbania chodzi? - Ekspertyza wykazała szereg zaniedbań, jakich dopuścili się zarządcy obiektu, czyli były i obecny proboszcz. Był to przede wszystkim brak przeglądu instalacji elektrycznej, brak sprawnego systemu powiadamiania pożarowego, brak opracowania procedur związanych z ewakuacją. A do tego nie zostały zamontowane wymagane zabezpieczenia przeciwpożarowe. Był to między innymi brak zamontowanych drzwi przeciwogniowych, które oddzielałyby wieżę katedry od reszty obiektu – opowiada Roman Witkowski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Obaj duchowni nie przyznali się do winy i odmówili składania zeznań. Grozi im kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8. Twierdzą, że są niewinni.

- Wszystko jest do wyjaśnienia w tej sprawie, a prawda się obroni. Nie poczuwam się do winy, jestem duszpasterzem i przede wszystkim troszczę się o funkcjonowanie parafii. Nie przyznałem się do winy, bo to są zarzuty, które trzeba wyjaśnić. Liczę na wsparcie konserwatora zabytków czy straży pożarnej. Katedra to obiekt wspólnej troski, nie tylko księdza proboszcza. W tej chwili czuję się tak, jakbym stał się ofiarą tej sytuacji. Kuria jest poinformowana o całej sprawie. Nie miałem żadnych informacji o tym, że coś nie działa tak jak powinno – mówi w rozmowie z portalem gorzowianin.com Zbigniew K., proboszcz parafii katedralnej.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x