Będzie śmieciowy armagedon w Gorzowie?

4 marca 2019, 13:00, red
fot. archiwum
Czy doczekamy się sytuacji, że brama na wysypisku śmieci w Chróściku zostanie zamknięta, a wypełnione odpadami śmieciarki zmuszone będą zaprzestania zbiórki odpadów na terenie Gorzowa? O takim scenariuszu informuje jeden z operatorów, który podkreśla, że firma Inneko wypowiedziała ze skutkiem natychmiastowym umowę na przyjęcie i zagospodarowanie odpadów.

Firmy Albar Wywóz Nieczystości, Eneris Surowce, Laguna, które zajmują się wywozem odpadów na terenie Gorzowa i gmin zrzeszonych w Związku Celowym Gmin MG6 wydały wspólne oświadczenie dotyczące sytuacji jaka ma obecnie miejsce, jeżeli chodzi o wywóz odpadów na terenie ZCG MG6.

Jak się okazało, w czwartek 28 lutego firma Inneko wypowiedziała ze skutkiem natychmiastowym umowę na przyjęcie i zagospodarowanie odpadów mieszkańców Gorzowa i ościennych gmin na terenie Chróścika. Co istotne, wysypisko w Chróściku jako jedyne jest uprawnione do przyjmowania odpadów z terenu ZCG MG6.

- Od piątku 1 marca operatorzy odbierający odpady, działający na wspomnianym terenie, mogą stracić możliwość przekazywania odpadów do zagospodarowania. Na chwilę obecną odpady są jeszcze przyjmowane. Informujemy jednak, że w przypadku „zamknięcia bramy” wypełnione odpadami śmieciarki zmuszone będą zaprzestania zbiórki odpadów biodegradowalnych i zmieszanych, zarówno z zabudowy jednorodzinnej, jak i wielorodzinnej – tłumaczą operatorzy zajmujący się wywozem śmieci.

Tłumaczą, że wypowiedzenie umowy przez Inneko jest spowodowane brakiem zgody operatorów na zażądaną podwyżkę cen za przyjęcie odpadów. W chwili obecnej opłata ta wynosi 232 zł za tonę. Inneko żąda natomiast od operatorów kwoty o 35% wyższej – 314 zł. Tymczasem przedstawiona przez Innek przed przetargiem prognoza kosztów, zawierająca już wzrost opłaty marszałkowskiej oraz innych kosztów eksploatacyjnych, wynosiła 285 zł za tonę przyjmowanego odpadu i na taką podwyżkę zgodzili się operatorzy.

- Stawki jakie obecnie Inneko żąda od operatorów są najwyższe w całym województwie lubuskim. Kwota ponad miliona złotych dodatkowych dochodów, jakiej oczekuje Inneko finalnie pokryją gorzowianie. 60% całości kosztu zbiórki odpadów to właśnie koszt przekazania ich na wysypisko w Chróściku, każda podwyżka przyjęcia odpadów to docelowo wyższy koszt dla mieszkańców. Nie zgadzamy się z praktyką, gdzie w trakcie realizacji kontraktu Inneko drastycznie zwiększa wysokość opłat po to, by zrekompensować straty i kary wynikające z błędnego sposobu zarządzania tą spółką – tłumaczą firmy Albar Wywóz Nieczystości, Eneris Surowce oraz Laguna.

Aktualni operatorzy realizują kontrakt w oparciu o wygraną procedurę przetargową i podkreślają, że dołożą wszelkich starań, aby realizować usługi odbioru odpadów, w zgodzie z najwyższymi standardami jakości, ochrony środowiska i praw pracowniczych, tak długo jak to możliwe. Jednak w tym wypadku kwestia odbioru odpadów i ich przyszłe koszty uwarunkowane są czynnikami niezależnymi od operatorów, a zachowanie ciągłości zbiórki zależy od dalszej polityki cenowej Inneko.

Głos w sprawie zabrał również prezydent Gorzowa Jacek Wójcicki. - Prezydent Jacek Wójcicki powierzył rozwiązanie tej kwestii partnerom miasta firmie Inneko, Związkowi Celowemu Gmin i firmie Eneris. Prezydent został zapewniony, że sprawa odbioru śmieci nie będzie problemem, że kwestie finansowe, których dotyczy istota sporu pomiędzy Eneris a Inneko nie będą wpływać na ciągłość odbioru śmieci. Ponadto Inneko nie zamknie instalacji w Chróściku i jest przygotowane na odbiór odpadów oraz poinformowało o tym pisemnie zainteresowanych. Prezydent oczekuje wypracowania rozwiązań, które będą korzystne dla stron negocjacji, ale przede wszystkim dla mieszkańców – komentuje Wiesław Ciepiela, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Gorzowa.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości