Ścieżka powoli dewastowana

19 lutego 2019, 11:44, mk
fot. czytelnik Sławek
Miasto chwali się zakończeniem budowy ścieżki pieszo-rowerowej wzdłuż Kłodawki. Pomysł na ożywienie tej części miasta jak najbardziej słuszny. Problem w tym, że nowe elementy już teraz są dewastowane, a ławeczki zamiast rodzicom z dziećmi - służą amatorom napojów wyskokowych.

- Poruszył mnie wczoraj widok dewastacji na placu zabaw za hufcem. Miejsce fajne, jest mnóstwo rodzin z dziećmi. Ale został już potłuczony szklany dach wiaty na rowery – pisze w wiadomości do redakcji nasz czytelnik.

Faktycznie, nowo ustawione wiaty są już w części zniszczone. Wygląda na to, że ktoś – zapewne dla zabawy rzucał kamieniami w szklaną taflę umieszczoną nad wiatą. - Za pół roku wszystko, co da się sprzedać w skupie złomu, zniknie. Reszta będzie w rozsypce. Nie chcę źle wróżyć, lecz jaki jest sens realizować śmiałe i drogie wizje architektów w takich miejscach? - pyta czytelnik.

Nasi czytelnicy sygnalizują też inny problem. Nowoczesne ławeczki oraz inne urządzenia służą nie rodzinom z dziećmi, ale przede wszystkim osobom, które pod chmurką spożywają napoje wysokoprocentowe. - Byłem na spacerze w niedzielę rano - 12 koszach, wzdłuż tejże właśnie ścieżki, były praktycznie same puste butelki po wódzie, po piwie, oprócz tego puszki po piwie... dla kogo ta ścieżka? Dla alkoholików? - pyta inny czytelnik.

Zwróciliśmy się do gorzowskiego magistratu oraz Straży Miejskiej z prośbą o zainteresowanie tematem. Inwestycja kosztowała miasto ponad 8 milionów złotych.


Podziel się





Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x