Kolejne oszustwo na książkę telefoniczną

1 września 2018, 11:25, red
fot. archiwum
Senior z Gorzowa stał się kolejną ofiarą oszustów. Dwaj mężczyźni w ubiegłym tygodniu oszukali co najmniej dwie starsze osoby na „książkę telefoniczną”. Chociaż oszukanych osób może być więcej.

Do pierwszego przypadku oszustwa na "książkę telefoniczną" doszło w poniedziałek 27 sierpnia w miejscowości Tarnów. O całej sprawie poinformował nas czytelnik Wojtek, którego 93-letnia babcia padła ofiarą oszustów, którzy mieli sprzedawać rzekomo zamówione wcześniej książki.

- Młody mężczyzna wszedł do domu mojej babci i powiedział, że jej córka zamówiła książkę, za którą trzeba zapłacić 70 zł. Była to książka telefoniczna. Babcia dała banknot 100zł, a mężczyzna powiedział, że rozmieni i ślad po nim zaginął. Zwracam się z prośbą o nagłośnienie sprawy możliwe, że uda się uratować kolejne ofiary tej żałosnej postaci – opisywał sytuację czytelnik Wojciech.

Niestety w czwartek 28 sierpnia doszło do kolejnego wyłudzenia pieniędzy na „książkę telefoniczną”. Tym razem ofiarą oszustów był senior z ul. Stilonowej w Gorzowie. Sprawcy działali dokładnie w ten sam sposób, co w Tarnowie.

- Chciałem zgłosić, że na terenie miasta chodzą dwaj oszuści, którzy sprzedają książki telefoniczne starszym osobom za kwotę 70 zł. Jak da się im więcej, to mówią że zaraz wrócą by wydać i nie pojawiają się już. Tak oszukali wczoraj mojego dziadka z ul. Stilonowej, który dał 100 zł – opowiada pan Krzysztof.

Nie wiadomo czy ofiar nie było więcej. Sprawą zajmują się gorzowscy policjanci, którzy proszą o to, aby starsze osoby były czujne i nie otwierały drzwi nieznajomym osobom, a na pewno nie dawały im pieniędzy.

- To bardzo zuchwałe oszustwo, którego do tej pory nie było w Gorzowie i okolicach. Dlatego też jeżeli ktoś już został oszukany, to powinien sprawę zgłosić jak najszybciej na policję. Ważne jest też zapamiętanie jak te osoby wyglądały, w co były ubrane, czy przyszły pieszo czy też przyjechały samochodem. A jeżeli mówią, że książkę telefoniczną zamówił wnuczek lub syn czy córka, to należy wziąć telefon i zadzwonić do swoich najbliższych i to sprawdzić – komentuje Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości