Wszystko działo się w poniedziałkowy wieczór 27 sierpnia przed godz. 19 na Bulwarze Wschodnim. Mężczyzna, który był rozebrany do majtek skakał z tarasu widokowego znajdującego się koło Willi Herzoga do rzeki, a następnie w niej pływał.
- Policjanci otrzymali zgłoszenie o mężczyźnie, który miał skakać z tarasu widokowego do Warty, a następnie pływać w rzece. Czynność ta miała zostać wykonana przez mężczyznę nawet kilka razy. Na miejsce zostały wysłane policyjne patrole. Kiedy mężczyzna zobaczył policjantów zaczął uciekać – opowiada Grzegorz Jaroszewicz z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.
Po krótkim pościgu pieszym, policjanci zatrzymali mężczyznę w rejonie skrzyżowania ul. Hejmanowskiej i Teatralnej. Mężczyzna był agresywny, więc został zakuty przez policjantów w kajdanki.
- Okazało się, że podczas tej ucieczki mężczyzna skaleczył się, więc na miejsce zostało wezwane również pogotowie. Mężczyzna zostanie zabrany na badania psychiatryczne do szpitala – mów Jaroszewicz.
Według relacji świadków, mężczyzna miał być pod wpływem alkoholu.