Od niedzielnego popołudnia mieszkańcy ul. Dąbrowskiego na odcinku od ul. 30 Stycznia do Krzywoustego nie mają wody w kranach. Wszystko przez poważną awarię wodociągu i pęknięcie żeliwnej rury. Konsekwencją tego było rozerwanie asfaltu za które odpowiedzialne było wysokie ciśnienie wody.
- Kiedy pęka rura żeliwna. to powoduje bardzo duże straty i wszystko wygląda jakby w tym miejscu wybuchła bomba. Bardzo duże ciśnienie spowodowało rozerwanie asfaltu i to wcale nie dziwi przy tego typu rurach – mówił w niedzielę portalowi gorzowianin.com Jakub Andrzejewski z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Gorzowie.
Jeszcze w niedzielę służby zabezpieczyły miejsce awarii i zamknęły ulicę. Natomiast zgodnie z zapowiedziami, w poniedziałkowy poranek 14 maja pojawili się pracownicy PWiK, którzy przystąpili do naprawy wodociągu i wymiany uszkodzonej rury. Oczywiście nie obyło się bez zerwania asfaltu i prac ziemnych.
- Nasze prace dobiegają powoli do końca. Myślę, że w ciągu 40 minut do godziny będziemy mogli puścić wodę i mieszkańcy nie będą już mieli suchych kranów. Jak tylko pracownicy PWiK zakończą roboty, na miejsce usterki wejdzie nasz podwykonawca, który zajmie się odtworzeniem jezdni. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to jeszcze dzisiaj lub najpóźniej jutro ul. Dąbrowskiego zostanie otwarta dla ruchu – komentuje Jakub Andrzejewski z PWiK.
Tym samym woda powinna wrócić do mieszkańców kamienic przy ul. Dąbrowskiego do godz. 14.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo