Powiesił klepsydrę, usłyszał wyrok

5 lutego 2018, 11:41
Sąd Rejonowy w Gorzowie wymierzył karę nagany działaczowi stowarzyszenia Obywatele 66-400 za naklejenie klepsydry na drzwi biura minister Rafalskiej. Sam oskarżony nie czuje się winny i zapowiada odwołanie się od wyroku.

W poniedziałek 5 lutego w Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim odbyła się rozprawa w sprawie Leszka Pielina, członka stowarzyszenia Obywatele Gorzów 66-400. 68-letni gorzowianin był oskarżony o zaśmiecanie posesji przed biurem minister Elżbiety Rafalskiej w dniu 1 listopada 2017 roku przez postawienie znicza i naklejenie klepsydry z napisem "Piotr S".

Sędzia Andrzej Krzyżowski uznał, że Leszek Pielin jest winny za naklejenie klepsydry na drzwi biura minister Rafalskiej i wymierzył mu karę nagany. Sędzia tłumaczył, że 68-letni gorzowianin nakleił ogłoszenie na drzwi bez pozwolenia administratora budynku. Z kolei jeżeli chodzi o postawienie znicza pod drzwiami, sędzia nie uznał tego za wykroczenie i za zaśmiecanie terenu.

- Nie czuję się winny w żaden sposób, a ta cała sprawa jest wyłącznie polityczna. Jeżeli byłaby taka potrzeba, aby jeszcze raz zapalić znicz czy nakleić klepsydrę, zrobiłbym to – komentuje Leszek Pielin, działacz stowarzyszenia Obywatele 66-400.

Mecenas Anna Wichlińska, obrońca pana Leszka podkreślała, że nie zgadza się z wyrokiem, który uznaje jej klienta jako winnego i prawdopodobnie będzie się od niego odwoływać.

W poniedziałek 5 lutego w Sądzie Rejonowym w Gorzowie Wielkopolskim odbyła się rozprawa w sprawie Leszka Pielina, członka stowarzyszenia Obywatele Gorzów 66-400. 68-letni gorzowianin był oskarżony o zaśmiecanie posesji przed biurem minister Elżbiety Rafalskiej w dniu 1 listopada 2017 roku przez postawienie znicza i naklejenie klepsydry z napisem "Piotr S".

Sędzia Andrzej Krzyżowski uznał, że Leszek Pielin jest winny za naklejenie klepsydry na drzwi biura minister Rafalskiej i wymierzył mu karę nagany. Sędzia tłumaczył, że 68-letni gorzowianin nakleił ogłoszenie na drzwi bez pozwolenia administratora budynku. Z kolei jeżeli chodzi o postawienie znicza pod drzwiami, sędzia nie uznał tego za wykroczenie i za zaśmiecanie terenu.

- Nie czuję się winny w żaden sposób, a ta cała sprawa jest wyłącznie polityczna. Jeżeli byłaby taka potrzeba, aby jeszcze raz zapalić znicz czy nakleić klepsydrę, zrobiłbym to – komentuje Leszek Pielin, działacz stowarzyszenia Obywatele 66-400.

Mecenas Anna Wichlińska, obrońca pana Leszka podkreślała, że nie zgadza się z wyrokiem, który uznaje jej klienta jako winnego i prawdopodobnie będzie się od niego odwoływać.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x