Zabójstwo pod Gorzowem. Zagadka rozwiązana po 5 latach [film i zdjęcia]

3 stycznia 2018, 08:02, inf. prasowa KWP/mk
fot. KWP
Wszystko działo się 5 lat temu w podgorzowskim Deszcznie. 42-latek miał wyjechać do pracy za granicę. Taka była oficjalna wersja podawana przez rodzinę. Prawda była bardziej okrutna. Mężczyzna został zabity i zakopany na terenie posesji. Potem jego ciało zalane zostało betonem.

Do tej pory nikt nie wiedział o tajemniczym zniknięciu głowy rodziny. Wszyscy byli przekonani, że wyjechał za granicę w poszukiwaniu lepszego jutra. - Ta historia jeszcze na długo byłaby uznawana za realną, gdyby nie ustalenia śledczych. Dzięki skutecznym czynnościom operacyjnym, prowadzonym przez policjantów z dochodzeniówki i kryminalnych, dotarto do niezwykle istotnych ustaleń – mówi Marin Maludy, rzecznik prasowy lubuskiej policji. Według policjantów historia związana z wyjazdem za granicę 42-latka została wymyślona na potrzeby odpowiedzi dla tych, którzy będą o niego pytać.

Policjanci ustalili, że mężczyzna mógł zostać zabity. - Z końcem października 2017 roku ruszyły bardzo intensywne czynności procesowe gorzowskiej Policji i Prokuratury. Podczas nich m.in. przeprowadzono wizję lokalną – opowiada Maludy. 13 grudnia na jednej posesji w w Deszcznie śledczy przy wykorzystaniu georadarów, ciężkiego sprzętu oraz psów wyszkolonych do wyszukiwania ludzkich zwłok, dotarli do szczątków ludzkich. Jak się nieoficjalnie dowiedział portal gorzowianin.com, szczątki Marka M. znajdowały się w przydomowym garażu. Dla niepoznaki cały teren został zalany betonem.

W domu w Deszcznie mieszkał on, jego konkubina i pasierb oraz dwie inne osoby. Cała czwórka została aresztowana. Kolejne ustalenia policjantów dawały podstawę do stwierdzenia, kto może stać za zabójstwem 42-latka. - To 50-letnia konkubina denata Iwona S., jej syn Daniel S. w wieku 29-lat oraz dwaj jego koledzy: 29-letni Kamil E. oraz 26-letni Marcin M. Do zabójstwa miało dość na przełomie sierpnia i września 2012 roku, ale jest to jeszcze dokładnie ustalane przez śledczych – opowiada dalej Marcin Maludy.


Po przesłuchaniach w Prokuraturze Rejonowej w Gorzowie Wlkp. mężczyźni usłyszeli zarzut związany z tym, że działając wspólnie i w porozumieniu w zamiarze bezpośredniego pozbawienia życia uderzali i kopali 42-latka po całym ciele, w wyniku czego zmarł. Decyzją Sądu wszyscy zostali już aresztowani. A co z Iwoną S.? Usłyszała zarzut związany z podżeganiem do zabójstwa.

Co stało się 5 lat temu w Deszcznie? - Motywy są badane przez śledczych. Przed nimi dokładne ustalenie ról, jakie odgrywali podejrzani w chwili zabójstwa. Do niego miało dojść po awanturze, jaka nawiązała się podczas jednego ze wspólnych spotkań zakrapianych alkoholem – mówi Maludy.

To wszystko nie byłoby możliwe do rozwikłania, gdyby nie wysiłki śledczych. Dzięki profesjonalizmowi i wytężonej pracy policjanci są przygotowani na działania, które skutkują wykrywaniem poważnych przestępstw nawet sprzed wielu lat. Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Gorzowie Wlkp.

Fotoreportaż


1/13 Zabójstwo w Deszcznie

1/13 Zabójstwo w Deszcznie

2/13 Zabójstwo w Deszcznie

2/13 Zabójstwo w Deszcznie

3/13 Zabójstwo w Deszcznie

3/13 Zabójstwo w Deszcznie

4/13 Zabójstwo w Deszcznie

4/13 Zabójstwo w Deszcznie

5/13 Zabójstwo w Deszcznie

5/13 Zabójstwo w Deszcznie

6/13 Zabójstwo w Deszcznie

6/13 Zabójstwo w Deszcznie

7/13 Zabójstwo w Deszcznie

7/13 Zabójstwo w Deszcznie

8/13 Zabójstwo w Deszcznie

8/13 Zabójstwo w Deszcznie

9/13 Zabójstwo w Deszcznie

9/13 Zabójstwo w Deszcznie

10/13 Zabójstwo w Deszcznie

10/13 Zabójstwo w Deszcznie

11/13 Zabójstwo w Deszcznie

11/13 Zabójstwo w Deszcznie

12/13 Zabójstwo w Deszcznie

12/13 Zabójstwo w Deszcznie

13/13 Zabójstwo w Deszcznie

13/13 Zabójstwo w Deszcznie

Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x