Zdezorientowani kierowcy na rondzie turbinowym

12 października 2017, 10:30, ak
fot. gorzowianin.com
Rondo turbinowe na skrzyżowaniu ul. Walczaka i Jagiełły to zupełna nowość w Gorzowie. Niestety pomimo wymalowanych pasów, kierowcy jeżdżą po nim jak chcą.

Do naszej redakcji napisał pan Andrzej, który zwrócił uwagę na problem z jazdą kierowców na nowym rondzie turbinowym przy skrzyżowaniu ul. Walczaka i Jagiełły. To pierwsze tego typu rondo w Gorzowie, które jest bezkolizyjne. A wszystko dzięki wymalowanym pasom, według których kierowcy powinni jeździć.

- Kierowcy nie wiedzą jak jechać i stają bezpodstawnie przed rondem zjeżdżając z ul. Walczaka w ul. Jagiełły, a przecież zjazd w prawo jest bezkolizyjny. Robi tak wielu kierowców, zwłaszcza po 60 roku życia – podkreśla czytelnik Andrzej.

Jednak nie tylko starsi kierowcy mają problem z jazdą po rondzie turbinowym. Wystarczy postać kilka minut przy skrzyżowaniu, aby zobaczyć że wielu kierowców w ogóle nie radzi sobie z jazdą po rondzie turbinowym. Niektórzy z nich kompletnie ignorują wymalowane linie, zwłaszcza te czerwone i po prostu przejeżdżają przez nie. Pojawiają się również „asy”, które z prawego pasa objeżdżają rondo. Niestety dzieje się tak, ponieważ kierowcy nie patrzą na znaki i bardzo często jeżdżą na pamięć, a przede wszystkim nie są nauczeni jazdy po takim rondzie. Potrzeba będzie trochę czasu, zanim przyzwyczają się do nowego ronda turbinowego.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości


x