Autobus gwałtownie zahamował, dziecko wypadło z wózka

21 lipca 2017, 12:05, Anna Kluwak
fot. Anna Kluwak
W piątkowe przedpołudnie doszło do niebezpiecznego zdarzenia przy rondzie Górczyńskim w Gorzowie. W autobusie MZK linii 126 z wózka wypadło dziecko. Wszystko przez to, że kierowca musiał gwałtownie hamować.

Informację o zdarzeniu otrzymaliśmy na nasz numer alarmowy 515 016 102 od czytelnika. Około godz. 11 w autobusie linii 126, który jechał ul. Czartoryskiego w kierunku ul. Piłsudskiego doszło do wypadku.

W autobusie podróżowała matka z małym dzieckiem w wózku. Podczas gwałtownego hamowania, wózek się przewrócił się i dziecko znajdujące się w nim po prostu z niego wypadło.

- To prawda, mieliśmy takie zdarzenie. Kiedy kierowa autobusu zjeżdżał z ronda Górczyńskiego w ul. Piłsudskiego musiał gwałtownie hamować, ponieważ ktoś wszedł mu w ostatniej chwili na przejście dla pieszych, tuż przed maskę autobusu. Wiemy, że dziecko które wypadło z wózka zostało zabrane do szpitala – komentuje Marcin Pejski, rzecznik prasowy Miejskiego Zakładu Komunikacji w Gorzowie.

Dziecko ma ogólne potłuczenia, jednak musi przejść jeszcze dodatkowe badania z uwagi na wiek – jak podaje policja ma 1,5 roku. Sprawę badać będzie policja oraz MZK. - Musimy sprawdzić zapis z monitoringu. Chcemy też zobaczyć czy wózek z dzieckiem był w prawidłowy sposób zabezpieczony. Niestety takich przypadków mamy kilka w roku, a wiąże się to z tym, że rodzice nie wiedzą w jaki sposób ustawić wózek w autobusie oraz jak prawidłowo go zabezpieczyć – przyznaje Pejski.

Jak się ostatecznie okazało, nie bez winy była również matka 1,5 rocznego dziecka. - Matka dziecka, która była pasażerem autobusu kasowała bilet i na chwilę puściła wózek, w którym znajdowało się dziecko. Wtedy doszło do nieszczęśliwego zbiegu okoliczności, ponieważ autobus gwałtownie zahamował, a wózek odjechał i przewrócił się. Teraz policjanci będą rozmawiać jeszcze z kierowcą autobusu o okolicznościach zdarzenia – opowiada Maciej Kimet z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie.

AKTUALIZACJA

godz. 14.30 - Do redakcji portalu gorzowianin.com zadzwoniła matka dziecka, która chciałaby sprostowania dwóch rzeczy. Po pierwsze dziecko ma 2,5 miesiąca, a nie jak podała nam wcześniej policja 1,5 roku. 

Kolejną rzeczą jest to, że Pani po wejściu do autobusu nie miała gdzie postawić wózka. Miejsce wyznaczone było zajęte przez wózek inwalidzki, więc Pani ustawiła wózek obok i chciała skasować bilet. Niestety nie zdążyła, bo podczas hamowania sama poleciała i na nieszczęście wózek również. Dobrą wiadomością jest to, że dziecko jest już w domu i nic mu się nie stało.


Podziel się


Komentarze


Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości