Wiadomości

Ojciec przysnął, a 10-miesięczny Kacper spadł z kanapy

3 czerwca 2017, 10:30, aw
Wiadomości i muzyka zawsze pod ręką

Gorzów w Twoim telefonie – czytaj i słuchaj!

Zainstaluj darmową aplikację gorzowianin.com. Sprawdzaj najważniejsze wiadomości z miasta i regionu oraz słuchaj Radia Gorzowianin FM, gdziekolwiek jesteś.

To był nieszczęśliwy wypadek – stwierdzili śledczy, którzy 34-letniemu Tomaszowi postawili zarzut narażenia syna na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia. Chodzi o 10-miesięcznego chłopca, który do szpitala w Gorzowie trafił z obrażeniami głowy.

Wszystko działo się w mieszkaniu na pierwszym piętrze przy ul. Osiedlowej 1 w Kostrzynie nad Odrą. We wtorek po godz. 22 matka 10-miesięcznego Kacpra zadzwoniła po pogotowie, twierdziła że dziecko spadło z kanapy.

Dziecko trafiło do szpitala w Gorzowie z obrażeniami głowy. Badanie tomografem komputerowym wykazało, że chłopczyk ma pękniętą czaszkę. Po dokładnym zbadaniu dziecka, ordynator oddziału chirurgii dziecięcej powiadomił policję, ponieważ było podejrzenie, że obrażenia powstały wskutek przemocy domowej.

↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

W środę rano na terenie szpitala została zatrzymana 23-letnia Katarzyna, matka chłopczyka, natomiast kilka godzin później – w mieszkaniu w Kostrzynie nad Odrą został zatrzymany jej 34-letni partner Tomasz, ojciec dziecka.

Matka dziecka została przesłuchana w charakterze świadka. Kobieta cały czas twierdziła, że dziecko doznało obrażeń po spadnięciu z kanapy. Jej partner, ojciec 10-miesięcznego Kacpra również potwierdził tę wersję wydarzeń i przyznał się, że w momencie wypadku dziecko było pod jego opiekę.

- To właśnie ojciec dziecka usłyszał zarzut narażenia syna na niebezpieczeństwo, ponieważ opiekował się dzieckiem w chwili wypadku. Mężczyzna przyznał, że leżał z dzieckiem na kanapie, w pewnym momencie przysnął i wtedy chłopczyk miał spaść z kanapy – opowiada Roman Witkowski, rzecznik prasowy gorzowskiej prokuratury.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowi grozi 34-letniemu Tomaszowi nawet do 3 lat więzienia.  

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

GORZÓW NA ŻYWO Zobacz
Aloha Poké Bowls

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości