Wiadomości

Darmowa komunikacja w Gorzowie generuje miliony strat. Radni pytają prezydenta o koszty i budżet na 2027 rok

29 października 2026, 10:29, Marcin Kluwak
fot. Anna Kluwak
GORZOWIANIN FM
Gramy dla Ciebie przez całą dobę. Kliknij gorzowianin.fm/player i słuchaj nas bez przerw w osobnym oknie.
Włącz radio
Wprowadzenie darmowych przejazdów autobusami i tramwajami miało być wielkim sukcesem wizerunkowym, ale oficjalne dane finansowe gorzowskiego MZK pokazują brutalną prawdę. W kasie miejskiego przewoźnika brakuje milionów złotych, wpływy ze sprzedaży biletów drastycznie spadły, a wyższe ceny dla przyjezdnych okazały się fikcją. Gdy roczna dziura budżetowa szacowana jest na nawet 9 milionów złotych, radni Klubu Dla Gorzowa Anna Kozak, Agnieszka Cierach i Jarosław Baryła składają oficjalną interpelację do prezydenta Jacka Wójcickiego i żądają twardych danych przed pracami nad budżetem na kolejny rok.
↕
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Od 1 stycznia 2026 roku, na mocy zarządzenia Prezydenta Miasta Gorzowa Wielkopolskiego, pasażerowie posiadający Kartę Miejską Gorzów #StądJestem lub Gorzowską Kartę Mieszkańca zostali zwolnieni z obowiązku kupowania biletów. Dla portfeli mieszkańców to ulga, jednak dla miejskich finansów decyzja ta okazała się prawdziwym tąpnięciem. Autobusy i tramwaje nie jeżdżą przecież na darmowe paliwo czy darmowy prąd, a kierowcy oraz motorniczowie nie pracują społecznie. Znamy oficjalne zestawienie wartości netto sprzedanych biletów w Miejskim Zakładzie Komunikacji w Gorzowie Wielkopolskim i liczby są bezwzględne - w kasie przewoźnika ziaje gigantyczna, wielomilionowa wyrwa.

Przychody runęły. Wyparowało ponad 3,3 miliona złotych

Porównanie pierwszych pięciu miesięcy 2025 i 2026 roku pokazuje ogromną skalę strat. W okresie od stycznia do maja 2025 roku wpływy ze sprzedaży biletów wynosiły 6 055 859,10 zł. W analogicznym okresie 2026 roku wpływy te runęły do zaledwie 2 656 404,62 zł. Oznacza to, że w zaledwie pięć miesięcy z rynku wyparowało aż 3 399 454,48 zł, co stanowi spadek bezpośrednich przychodów z biletów o ponad 56 procent. Dawniej miesięczny przychód MZK ze sprzedaży biletów stabilnie przekraczał od 1,1 do 1,2 miliona złotych. Obecnie oscyluje w granicach od 430 do 480 tysięcy złotych, a jedynym odstępstwem od tej reguły był marzec z wpływem na poziomie 577 tysięcy złotych. Prosta prognoza matematyczna obnaża prawdę - roczna dziura w budżecie spółki zamknie się kwotą rzędu od 8 do 9 milionów złotych.

Pułapka darmowości. Kto zapłaci za darmowe autobusy i tramwaje?

Powstała wyrwa nie znika sama. Zgodnie z zasadami funkcjonowania spółek miejskich Urząd Miasta będzie musiał w 100 procentach zrekompensować te straty spółce MZK poprzez zwiększenie dotacji celowej z budżetu Gorzowa. Oznacza to, że za tak zwaną darmową komunikację mieszkańcy i tak zapłacą, tyle że nie przy kasie biletowej lub w biletomacie, ale w podatkach lokalnych, takich jak PIT czy podatki od nieruchomości. Niezależnie od tego, czy z autobusów i tramwajów korzysta pracownik budżetowy, przedsiębiorca czy emeryt, każdy dorzuci się do tej zrzutki. Jeśli miasto nie znajdzie dodatkowych milionów w budżecie na łatanie dziury po biletach, przewoźnik stanie przed widmem drastycznych oszczędności, co w praktyce oznacza cięcie kursów, likwidację mniej rentownych linii i rzadsze rozkłady jazdy.

Radni pytają prezydenta o finanse i rok 2027

Sytuacja finansowa miejskiego przewoźnika oraz zbliżające się prace nad budżetem miasta na kolejny rok wywołały zdecydowaną reakcję w Radzie Miasta. Dnia 27 października 2026 roku radni Klubu Dla Gorzowa - Anna Kozak, Agnieszka Cierach oraz Jarosław Baryła - skierowali oficjalną interpelację do Prezydenta Miasta Gorzowa Wielkopolskiego Jacka Wójcickiego. W swoim piśmie radni zaznaczają bezpośrednio - składając to zapytanie, nie występujemy o odebranie mieszkańcom bezpłatnych przejazdów, chcemy wiedzieć, co sprawdza się w praktyce, co wymaga poprawy i jakie środki należy zabezpieczyć na kolejny rok.

Żądanie twardych danych i pełnego podsumowania kosztów

Radni w swoim zapytaniu domagają się od władz miasta przedstawienia szczegółowego podsumowania programu bezpłatnej komunikacji miejskiej. Pytają między innymi o to, ile zaplanowano, a ile faktycznie kosztuje program w 2026 roku, czy konieczne było przeznaczenie dodatkowych środków z budżetu oraz z jakiego powodu. Dociekają również, co dokładnie składa się na koszty programu, w tym jakie są utracone wpływy ze sprzedaży i obsługi biletów, jakie uzyskano oszczędności na ich sprzedaży i dystrybucji oraz jak oszacowano utracone wpływy. Radni proszą o oddzielenie skutków bezpłatnych przejazdów od wzrostu pozostałych kosztów komunikacji, w tym rosnących wydatków na wynagrodzenia pracowników i energię.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Ilu pasażerów zyskała komunikacja i co z mieszkańcami okolic?

Kolejną kluczową kwestią poruszoną w interpelacji są rzeczywiste potoki pasażerskie i efekty społeczne programu. Anna Kozak, Agnieszka Cierach i Jarosław Baryła proszą o miesięczne porównanie liczby pasażerów z rokiem 2025 oraz o wyjaśnienie, jak liczona jest liczba przejazdów po wprowadzeniu darmowych biletów. Pytają, czy mieszkańcy częściej wybierają transport publiczny zamiast samochodu, czy występują przepełnienia w pojazdach oraz czy konieczne były dodatkowe kursy lub zmiany rozkładów jazdy. Radni oczekują osobnego przedstawienia danych dotyczących mieszkańców Gorzowa i osób spoza miasta, a także informacji o tym, jak zmieniły się wpływy ze sprzedaży biletów płatnych dla mieszkańców gmin ościennych.

Połączenia podmiejskie i dojeżdżający uczniowie

Zapytanie radnych dotyka także problemu organizacji i finansowania komunikacji miejskiej poza granicami Gorzowa. Radni pytają, na jakiej podstawie miasto organizuje te połączenia, kto pokrywa ich koszty, jakie obowiązują umowy i porozumienia oraz jakie kwoty przekazały poszczególne gminy w latach 2025 i 2026. Chcą wiedzieć, czy wprowadzenie darmowych przejazdów dla uprawnionych mieszkańców Gorzowa zmieniło zasady finansowania tych linii. Dodatkowo radni zwracają uwagę na sytuację uczniów mieszkających poza Gorzowem, którzy dojeżdżają do gorzowskich szkół. Pytają o ich uprawnienia, formy finansowania oraz o to, czy prowadzone są rozmowy w sprawie objęcia ich bezpłatną komunikacją, prosząc o podanie proponowanych zasad, terminów oraz podziału kosztów między miasto a zainteresowane gminy.

Potrzeby budżetowe na 2027 rok

Na koniec interpelacji radni pytają o środki potrzebne na komunikację miejską w 2027 roku. Proszą o osobne wskazanie całkowitego kosztu funkcjonowania przewozów oraz dodatkowego obciążenia budżetu wynikającego z bezpłatnych przejazdów. Chcą wiedzieć, jaką kwotę przewidziano w przygotowywanym projekcie budżetu i czy wystarczy ona na cały rok z uwzględnieniem planowanych zmian oraz potrzeb przewozowych. Radni domagają się przedstawienia danych w tabelach z rozróżnieniem wartości rzeczywistych i szacunkowych oraz przekazania wszelkich analiz i wyników badań opinii mieszkańców. Jak podkreślają autorzy zapytania, dalszy rozwój i stabilne finansowanie programu muszą opierać się na rzetelnych danych i realnych możliwościach budżetu miasta.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości