W czwartek 22 października w Sądzie Rejonowym w Gorzowie ruszył proces 48-letniego pedofila Roberta S. Mężczyzna usłyszał łącznie 15 zarzutów, z czego aż 13 ma podłoże seksualne. Obejmują one doprowadzanie do innych czynności seksualnych (w tym w zamian za udzielenie korzyści majątkowej), usiłowanie zgwałcenia, posiadanie i prezentowanie pornografii małoletnim oraz rozpijanie nastolatek.
Decyzją sędzi Marty Cierach jawność postępowania została w całości wyłączona ze względu na dobro pokrzywdzonych. Oznacza to, że proces toczy się za zamkniętymi drzwiami. Media będą mogły jedynie uczestniczyć w ogłoszeniu wyroku, natomiast jego uzasadnienie pozostanie niejawne.
Od momentu zatrzymania Robert S. przebywa w tymczasowym areszcie. W trakcie postępowania prokuratorskiego mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Za zarzucane mu czyny grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.
Robert S. to nauczyciel ze Szkoły Podstawowej nr 13, instruktor nauki jazdy i fotograf z Gorzowa. Mężczyzna jest oskarżony o molestowanie i wykorzystywanie seksualne ośmiu nieletnich dziewczynek. Były to zarówno jego uczennice, jak i nastolatki, którym robił zdjęcia. Do przestępczych działań dochodziło w latach 2014-2025, m.in. na terenie Gorzowa oraz Skwierzyny.
Oskarżony przez ponad dekadę stosował metodę child groomingu. Wyszukiwał młode dziewczyny w internecie, zyskiwał ich zaufanie i uzależniał finansowo.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
- Przestępcza działalność oskarżonego miała charakter child groomingu, czyli oswajania dzieci, nawiązywania z nimi kontaktu po to, żeby w przyszłości wykorzystać seksualnie. I nie chodzi tutaj tylko o zgwałcenia, czy też sam kontakt fizyczny, ale też nakłanianie do pornografii, czy też wytwarzanie zdjęć o charakterze pornograficznym - podkreśla prokurator Andrzej Bogacz z Prokuratury Rejonowej w Gorzowie, który prowadził śledztwo w tej sprawie.
Prokuratura ustaliła, że oskarżony działał według ściśle określonego mechanizmu manipulacji. Nawiązywał kontakt z młodymi dziewczynkami przez Facebooka i Instagrama, oferując im bezpłatne sesje zdjęciowe. Prosił też modelki o ułatwienie kontaktu z ich koleżankami.
Na swoje ofiary Robert S. celowo wybierał małoletnie zmagające się z problemami rodzinnymi, niepewne siebie, o niskiej samoocenie lub potrzebujące wsparcia finansowego. Kreował się na ich przyjaciela i powiernika tajemnic. Mężczyzna prawił nastolatkom komplementy i skupiał uwagę na ich wyglądzie.
W zamian za spędzany wspólnie czas fundował wyjścia do restauracji i kin, organizował warsztaty fotograficzne. Kupował im również odzież, w tym bieliznę, przekazywał pieniądze i udostępniał własne konto bankowe. Gdy zbudował głębokie zaufanie i uzależnienie emocjonalne, wykorzystywał uległość dziewczynek i dążył do kontaktów fizycznych.
Oskarżony dopuszczał się przestępstw na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Jego ofiarami padały dziewczynki poniżej 15 lat, a także w wieku między 15 a 18 rokiem życia. W trakcie postępowania prokuratura przesłuchała około 70 osób. Wiele z nich kontaktowało się ze śledczymi wyłącznie telefonicznie i ostatecznie nie zdecydowało się na złożenie oficjalnych zeznań. Wynika to z faktu, że część ofiar weszła już w dorosłe życie i po latach nie chciała wracać do traumatycznych wydarzeń.
- Mamy materiał dowodowy zgromadzony w taki sposób, że powzięliśmy uzasadnione podejrzenie graniczące z pewnością, że pokrzywdzonych w tej sprawie było więcej - podkreślała prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.
Śledczy apelują, że sprawa pozostaje otwarta dla nowych poszkodowanych. Jeśli kolejne kobiety zdecydują się złożyć zeznania, zarzuty wobec Roberta S. będą rozszerzane w ramach nowego postępowania.
Z racji tego, że 48-latek zajmował się fotografią i informatyką, zgromadził ogromną ilość nośników danych. Złamanie haseł było dużym wyzwaniem. Śledczym udało się odbezpieczyć ponad 20 urządzeń, jednak zabezpieczeń kilkunastu kolejnych dysków nie udało się przełamać, mimo zaangażowania specjalistów z całego kraju. Decyzją prokuratora żaden ze sprzętów - nawet ten zablokowany - nie zostanie zwrócony oskarżonemu.
W rozszyfrowanych komputerach znaleziono tysiące zdjęć i nagrań pornograficznych z udziałem małoletnich. Ten materiał jest na tyle obszerny, że został wyłączony do odrębnego śledztwa.
- Ostatni sprzęt, który udało się nam odbezpieczyć, tak naprawdę on treści, które tam ujawniliśmy, skłonił mnie do tego, aby materiał dotyczący treści pornograficznych z udziałem małoletnich wyłączyć do odrębnego prowadzenia - tłumaczy prokurator Bogacz.
Zabezpieczone pliki będą teraz poddane szczegółowej analizie przez biegłych z zakresu informatyki, seksuologii oraz antropologii. Eksperci muszą ustalić m.in. moment powstania materiałów oraz to, czy zostały one wytworzone przez oskarżonego, czy pobrane z sieci.
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |