Wiadomości

Darmowe sesje, prezenty i zaufanie. Nauczyciel i fotograf wykorzystywał nastolatki, stanie przed sądem

2 września 2026, 10:15, Anna Kluwak
akt oskarżenia dla nauczyciela i fotografa za wykorzystywanie seksualne ośmiu nastolatek prokuratura rejonowa sad rejonowy gorzów
fot. Weronika Jaworska
NA ŻYWO Dobra muzyka i wiadomości z Gorzowa o każdej pełnej godzinie
Włącz radio
Prokuratura Rejonowa w Gorzowie zakończyła śledztwo w sprawie 48-letniego Roberta S., nauczyciela i fotografa oskarżonego o przestępstwa o charakterze seksualnym wobec ośmiu nieletnich dziewczynek. Oskarżony przez ponad dekadę stosował metodę child groomingu - wyszukiwał młode dziewczyny w internecie, zyskiwał ich zaufanie i uzależniał finansowo. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Grozi mu do 15 lat więzienia.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Nauczyciel, instruktor nauki jazdy i fotograf z Gorzowa molestował i wykorzystywał seksualnie nastoletnie dziewczynki. Były to zarówno jego uczennice ze Szkoły Podstawowej nr 13, jak i dziewczynki, którym robił zdjęcia. 48-letni Robert S. jest oskarżony o popełnienie przestępstw o charakterze seksualnym.

Do przestępczych działań dochodziło w latach 2014-2025, m.in. na terenie Gorzowa oraz Skwierzyny. Kiedy w marcu 2025 roku mężczyzna został zatrzymany, śledztwo obejmowało pięć dziewczynek. Jednak śledczy przypuszczali, że ofiar może być więcej. Po publikacji informacji o jego aresztowaniu zaczęły zgłaszać się kolejne poszkodowane. Ostatecznie zgromadzone materiały dowodowe objęły osiem dziewczyn.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Akt oskarżenia w sprawie pedofila trafił do sądu w Gorzowie

Prokuratura skierowała właśnie do Sądu Rejonowego w Gorzowie akt oskarżenia przeciwko Robertowi S. Mężczyzna odpowie za 15 czynów zabronionych, z czego aż 13 ma podłoże seksualne. Zarzuty obejmują doprowadzanie do innych czynności seksualnych (w tym w zamian za udzielenie korzyści majątkowej), usiłowanie zgwałcenia, posiadanie i prezentowanie pornografii małoletnim oraz rozpijanie nastolatek.

- Przestępcza działalność oskarżonego miała charakter child groomingu, czyli oswajania dzieci, nawiązywania z nimi kontaktu po to, żeby w przyszłości wykorzystać seksualnie. I nie chodzi tutaj tylko o zgwałcenia, czy też sam kontakt fizyczny, ale też nakłanianie do pornografii, czy też wytwarzanie zdjęć o charakterze pornograficznym - mówi prokurator Andrzej Bogacz z Prokuratury Rejonowej w Gorzowie.

Od momentu zatrzymania Robert S. przebywa w tymczasowym areszcie. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Nie był wcześniej karany sądownie. Za zarzucane mu czyny grozi od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Wyszukiwał ofiary na Instagramie i fundował bieliznę

Śledczy ustalili, że oskarżony działał według ściśle określonego mechanizmu manipulacji. Nawiązywał kontakt z młodymi dziewczynkami przez Facebooka i Instagrama, oferując im bezpłatne sesje zdjęciowe. Prosił też modelki o ułatwienie kontaktu z ich koleżankami.

Na swoje ofiary Robert S. celowo wybierał małoletnie zmagające się z problemami rodzinnymi, niepewne siebie, o niskiej samoocenie lub potrzebujące wsparcia finansowego. Kreował się na ich przyjaciela i powiernika tajemnic. Mężczyzna prawił nastolatkom komplementy i skupiał uwagę na ich wyglądzie.

W zamian za spędzany wspólnie czas fundował wyjścia do restauracji i kin, organizował warsztaty fotograficzne. Kupował im również odzież, w tym bieliznę, przekazywał pieniądze i udostępniał własne konto bankowe. Gdy zbudował głębokie zaufanie i uzależnienie emocjonalne, wykorzystywał uległość dziewczynek i dążył do kontaktów fizycznych.

Ofiar może być więcej. Milczą, bo ułożyły sobie życie

Oskarżony dopuszczał się przestępstw na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat. Jego ofiarami padały dziewczynki poniżej 15 lat, a także w wieku między 15 a 18 rokiem życia. W trakcie postępowania prokuratura przesłuchała około 70 osób. Wiele z nich kontaktowało się ze śledczymi wyłącznie telefonicznie i ostatecznie nie zdecydowało się na złożenie oficjalnych zeznań. Wynika to z faktu, że część ofiar weszła już w dorosłe życie i po latach nie chciała wracać do traumatycznych wydarzeń.

- Mamy materiał dowodowy zgromadzony w taki sposób, że powzięliśmy uzasadnione podejrzenie graniczące z pewnością, że pokrzywdzonych w tej sprawie było więcej - podkreśla prokurator Mariola Wojciechowska-Grześkowiak, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gorzowie.

Śledczy apelują, że sprawa pozostaje otwarta dla nowych poszkodowanych. Jeśli kolejne kobiety zdecydują się złożyć zeznania, zarzuty wobec Roberta S. będą rozszerzane w ramach nowego postępowania.

Tysiące zdjęć i nagrań. Sprzęt nigdy nie wróci do nauczyciela

Z racji tego, że 48-latek zajmował się fotografią i informatyką, zgromadził ogromną ilość nośników danych. Złamanie haseł było dużym wyzwaniem. Śledczym udało się odbezpieczyć ponad 20 urządzeń, jednak zabezpieczeń kilkunastu kolejnych dysków nie udało się przełamać, mimo zaangażowania specjalistów z całego kraju. Decyzją prokuratora żaden ze sprzętów - nawet ten zablokowany - nie zostanie zwrócony oskarżonemu.

W rozszyfrowanych komputerach znaleziono tysiące zdjęć i nagrań pornograficznych z udziałem małoletnich. Ten materiał jest na tyle obszerny, że został wyłączony do odrębnego śledztwa.

- Ostatni sprzęt, który udało się nam odbezpieczyć, tak naprawdę on treści, które tam ujawniliśmy, skłonił mnie do tego, aby materiał dotyczący treści pornograficznych z udziałem małoletnich wyłączyć do odrębnego prowadzenia - tłumaczy prokurator Bogacz.

Zabezpieczone pliki będą teraz poddane szczegółowej analizie przez biegłych z zakresu informatyki, seksuologii oraz antropologii. Eksperci muszą ustalić m.in. moment powstania materiałów oraz to, czy zostały one wytworzone przez oskarżonego, czy pobrane z sieci.

Ofiary Roberta S. opowiadają swoje wstrząsające historie

Do redakcji portalu gorzowianin.com zgłosiły się dwie ofiary Roberta S., które opowiedziały swoje wstrząsające historie. Pierwsza z ofiar - A zaczęła być wykorzystywana przez Roberta S. w 2017 roku, kiedy miała zaledwie 13 lat. Podkreślała, że wówczas skończyło się jej dzieciństwo, a piekło trwało dwa lata. Dziewczyna została zmanipulowana i była szantażowana.

Druga z ofiar, B, miała 17 lat, kiedy w 2019 roku zaczęła być wykorzystywana seksualnie. Jak podkreśla, została zmanipulowana, ponieważ była w kryzysie psychicznym. Czuła się wykorzystana, oszukana i rozebrana, nie tylko z ubrań, ale i z godności.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości