Sesje Rady Miasta to zazwyczaj tylko formalne zatwierdzenie decyzji radnych. Prawdziwe dyskusje, ostre spory i najważniejsze ustalenia mają miejsce podczas posiedzeń komisji. To tam radni i urzędnicy spierają się o sprawy, które mają bezpośredni wpływ na codzienne życie i portfele Gorzowian.
Obecnie dostęp do tych dyskusji jest jednak mocno ograniczony. Jeżeli mieszkaniec nie może uczestniczyć w posiedzeniu, pozostaje mu jedynie złożenie wniosku o dostęp do informacji publicznej. Na udostępnienie materiałów trzeba wtedy czekać 14 dni.
Brak powszechnego dostępu do zapisu z prac komisji, to też problemy dla samych radnych, którzy podczas głównej sesji często nie znają szczegółów spraw omawianych na spotkaniach, w których nie zasiadali.
Najlepszym dowodem na to, jak gorące i istotne z punktu widzenia mieszkańców dyskusje toczą się na komisjach, było posiedzenie Komisji Skarg, Wniosków i Petycji z 21 lipca 2026 roku. To wtedy rozpatrywano wnioski o wygaszenie mandatów radnych, którzy mieli mieszkać poza Gorzowem. Atmosfera na sali była niezwykle napięta, a radni dostarczali oświadczenia w ostatniej chwili.
- Sprawa jest ważna, czy nawet bardzo ważna. Jesteśmy grillowani w gazetach, w internetach, w telewizji, w radiu od kilku miesięcy. Potraktowali nas po prostu z góry - mówił wówczas radny Jerzy Synowiec, krytykując zachowanie kolegów.
Z kolei przewodniczący rady Robert Surowiec przekonywał o zorganizowanej akcji uderzającej w samorządowców. - Mam takie poczucie, że ludzie z zewnątrz radnych próbują wprowadzić bardzo dużo zamieszania, żebyśmy się zajmowali samymi ze sobą, a nie tym, do czego nas mieszkańcy wybrali - argumentował Surowiec.
Jeżeli żaden dziennikarz nie pójdzie osobiście na taką komisję i nie opisze przebiegu spotkania, to zapisy tych emocjonalnych wystąpień i szczegółowe tłumaczenia radnych nie będą w żaden sposób dostępne dla przeciętnego mieszkańca.
Do prezydenta Gorzowa Jacka Wójcickiego trafiła petycja, której autor domaga się ustanowienia trwałego i systemowego standardu utrwalania oraz publicznego udostępniania przebiegu jawnych posiedzeń komisji rady. Co ważne, wniosek nie wymaga od magistratu kupowania drogich kamer, zatrudniania operatorów czy organizowania profesjonalnych transmisji wideo. Minimalnym wymogiem ma być rejestracja samego dźwięku i jego późniejsza publikacja w internecie.
Z dokumentu dowiadujemy się, że sam protokół z posiedzenia to zdecydowanie za mało. Jest to jedynie uporządkowana dokumentacja, która nie oddaje rzeczywistych wypowiedzi, ich kontekstu, zadawanych pytań i tonu odpowiedzi. Nagranie audio pozwala każdemu zweryfikować, co i w jaki sposób dokładnie powiedziano.
Autor petycji zwraca uwagę, że nawet jeśli samorząd decyduje się na transmisję na żywo, nie jest to rozwiązanie idealne. Mieszkaniec może być w tym czasie w pracy, opiekować się dzieckiem lub po prostu nie wiedzieć, że urzędnicy dyskutują o ważnej dla niego sprawie. Jeżeli materiał znika po zakończeniu obrad, dostęp do informacji bezpowrotnie przepada.
Rozwiązaniem ma być prosty mechanizm. Jeśli urzędnicy nagrywają dźwięk na potrzeby protokołu, wystarczy ustanowić procedurę publikacji gotowego pliku audio. Raz udostępnione nagranie zdejmuje z magistratu obowiązek wielokrotnego odpowiadania na indywidualne wnioski od mieszkańców, dziennikarzy czy radnych.
Pełne archiwum ma również chronić samych radnych i pracowników urzędu miasta przed wyrywaniem ich słów z kontekstu oraz sporami opartymi wyłącznie na ludzkiej pamięci. Co na to władze Gorzowa? Czekamy na odpowiedź w tej sprawie.
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |