W tym roku mijają dokładnie 24 lata, odkąd Schody Donikąd w Gorzowie zostały zamknięte. Wniosek o dofinansowanie w wysokości 25 milionów złotych na kompleksową przebudowę został złożony 30 września 2025 roku do Urzędu Marszałkowskiego. Cała inwestycja o łącznej wartości 30 milionów złotych miała otrzymać wsparcie w ramach programu Fundusze Europejskie dla Lubuskiego 2021-2027. Miasto zabezpieczyło w Wieloletniej Prognozie Finansowej na lata 2026-2028 kwotę 5 733 559 złotych na wkład własny, co miało umożliwić rozpoczęcie prac w trybie zaprojektuj i wybuduj natychmiast po uzyskaniu dotacji.
W marcu prezydent Jacek Wójcicki przyznał jednak, że miasto nie dostało dofinansowania z Urzędu Marszałkowskiego, o które wnioskowało. Wniosek przepadł, a miasto musiało zadowolić się wsparciem z puli rezerwowej. W maju urzędnicy podpisali umowę na pierwszą część dofinansowania w wysokości ponad 11,8 miliona złotych.
Miesiące mijają, a Gorzów wciąż czeka na wypłatę drugiej transzy, czyli obiecanych kolejnych 10 milionów złotych, bez których inwestycja nie zostanie w pełni sfinansowana. O sprawę na antenie TVP3 Gorzów został zapytany prezydent Jacek Wójcicki.
- Te pieniądze jeszcze do nas nie trafiły. Natomiast mam nadzieję, że tak jak pan marszałek zapowiedział, na jesieni te pieniądze się znajdą. Wymagało pewnej procedury, dużej procedury uzgodnień z Komisją Europejską i mam nadzieję, że na jesieni te pieniądze trafią - powiedział w rozmowie z TVP3 Gorzów Jacek Wójcicki, prezydent Gorzowa.
Prezydent Gorzowa zwrócił uwagę, że urzędnicy z Zielonej Góry znaleźli w budżecie środki na projekty w innych częściach województwa lubuskiego. Włodarz liczy, że obietnica złożona gorzowianom zostanie dotrzymana, a zawarte porozumienie polityczne w regionie przyniesie zapowiadane wsparcie finansowe.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
- Znalazły się pieniądze na amfiteatr w Łagowie, na różne inne inwestycje. Mam nadzieję, że i na naszą inwestycję również zgodnie z zapowiedziami. Więc dlatego dzisiaj może, przepraszam się, trochę poużalam, ale cały czas mam nadzieję na to, że jednak dowieziemy tę koalicję do końca i będziemy realizować ważne dla miasta zadania - stwierdził Jacek Wójcicki.
Całkowity koszt zagospodarowania terenu w rejonie Schodów Donikąd to ponad 24 miliony złotych. Biorąc pod uwagę dotychczasowe dofinansowanie, do spięcia budżetu brakuje właśnie obiecanych przez marszałka 10 milionów złotych.
Jeszcze w marcu architekt miasta Marta Bejnar-Bejnarowicz sugerowała, by dołożyć brakujące środki z budżetu Gorzowa. Chodziło o jak najszybsze ogłoszenie przetargu z uwagi na galopujące koszty materiałów budowlanych. Magistrat przyjął jednak zachowawczą strategię i nie zamierza drenować miejskiej kasy, w której i tak brakuje pieniędzy. Urzędnicy podjęli decyzję, że będą czekać na rozstrzygnięcia w urzędzie marszałkowskim.
Brak pełnego finansowania to nie jedyna przeszkoda. Inwestycja realizowana będzie w formule zaprojektuj i wybuduj, co oznacza, że wykonawca najpierw musi stworzyć od zera pełną dokumentację budowlaną.
Dokumenty niezbędne do ogłoszenia przetargu mają być gotowe w trzecim kwartale 2026 roku. Sama procedura wyłonienia firmy budowlanej potrwa najprawdopodobniej do końca bieżącego roku. To oznacza, że ciężki sprzęt wjedzie do parku Siemiradzkiego dopiero w 2027 roku. Prace zaplanowano na około dwa lata. Urząd Miasta nie przewiduje dzielenia tej inwestycji na mniejsze etapy.
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |
|
NIRVANA SYMPHONIC TRIBUTE - przebojowy program na żywo w Polsce
6 listopada 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
Piotr Rubik - "Psałterz wrześniowy" Koncert jubileuszowy - 20-lecie
11 kwietnia 2027
kup bilet |