Wiadomości

Tragiczny finał poszukiwań w Lubniewicach. Znana jest wstępna przyczyna śmierci operatora filmowego

8 września 2026, 11:44, Marcin Kluwak
fot. Lubuska Policja
NA ŻYWO Więcej o sprawach miasta i regionu w wydaniach wiadomości radia Gorzowianin FM. Włącz nas w tle
Słuchaj teraz
Prokuratura Rejonowa w Sulęcinie właśnie ujawniła pierwsze, kluczowe ustalenia po przeprowadzonej sekcji zwłok 56-letniego Witolda Płóciennika. Śledczy wskazują na bezpośrednią przyczynę zgonu oraz przybliżony czas, w którym doszło do tej tragedii.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Poszukiwania w lubniewickich lasach

Historia zaginięcia poruszyła wielu mieszkańców regionu. 56-letni operator filmowy Witold Płóciennik zaginął podczas pracy w okolicach Gorzowa, a ślady prowadziły w rejon jeziora Lubiąż w gminie Lubniewice. W akcję ratunkową zaangażowano wyspecjalizowane zespoły oraz nowoczesny sprzęt, w tym drony, które przeczesywały trudne, leśne tereny. Niestety, finał akcji okazał się tragiczny. W godzinach popołudniowych 3 września 2026 roku prokurator został powiadomiony o ujawnieniu zwłok w kompleksie leśnym przy jeziorze Krzywe. Na miejsce niezwłocznie udał się prokurator, który osobiście przeprowadził oględziny terenu, a ciało zabezpieczył do sekcji. Identyfikacja potwierdziła, że odnalezionym mężczyzną jest poszukiwany filmowiec.

We wtroek,  8 września 2026 roku, z udziałem prokuratora została przeprowadzona zapowiadana sekcja zwłok. Biegli medycyny sądowej sformułowali pierwsze, niezwykle ważne wnioski. Wynika z nich, że bezpośrednią przyczyną zgonu Witolda Płóciennika była ostra niewydolność oddechowo-krążeniowa. Ponadto, na podstawie analizy zachowanych zmian pośmiertnych oraz rozwoju nekrofauny, śledczy ustalili, że data zgonu mężczyzny może odpowiadać dacie jego zaginięcia.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Brak śladów przemocy i samobójstwa

Wyniki sekcji przynoszą również odpowiedzi na pytania o ewentualny udział osób trzecich lub targnięcie się na własne życie. - Oględziny zewnętrzne i sekcja zwłok nie dostarczyły podejrzeń na karygodne i mechaniczne działanie osób trzecich - informuje Mariola Wojciechowska-Grześkowiak z Prokuratury Okręgowej w Gorzowie. Śledczy dodają także, że nie ma podstaw, by sądzić, że śmierć nastąpiła w wyniku samobójstwa. Na ciele zmarłego operatora nie ujawniono bowiem żadnych obrażeń zewnętrznych ani wewnętrznych.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości