Wiadomości

Radny Sondej wytyka prezydentowi 2,5 roku bezczynności. Gdzie jest teraflex do Areny Gorzów?

7 września 2026, 13:34, Anna Kluwak
brak maty ochronnej w Arenie Gorzów
fot. Marcin Imański
NA ŻYWO Więcej o sprawach miasta i regionu w wydaniach wiadomości radia Gorzowianin FM. Włącz nas w tle
Słuchaj teraz
Piłkarze ręczni Aurum Gorzów przez niszczącą parkiet żywicę i klej nie mogą grać w Arenie Gorzów Słowianka twierdzi, że klub sam zrezygnował z występów w hali. Natomiast radny Roman Sondej domaga się od prezydenta wyjaśnień, dlaczego zapowiadany 2,5 roku temu zakup teraflexu, czyli nawierzchni ochronnej wciąż nie doszedł do skutku.
Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Piłkarze ręczni Aurum Gorzów zostali bez dachu nad głową. Z powodu przedłużającego się remontu w Szkole Podstawowej nr 20 zespół stracił dotychczasową bazę treningową, przez co pierwsze sześć spotkań sezonu 2026/2027 musi rozegrać na wyjeździe. Sytuację pogorszyło zablokowanie drużynie dostępu do Areny Gorzów. Powodem okazał się stan parkietu z klonu kanadyjskiego. Oględziny wykazały jego postępującą degradację spowodowaną bezpośrednio klejem i żywicą, których szczypiorniści używają podczas gry.

Klej niszczy parkiet, a obiecana mata nigdy nie dotarła do Areny Gorzów

W odpowiedzi na pytania portalu gorzowianin.com, Słowianka która zarządza Areną Gorzów tłumaczyła, że drużyna miała problemy z regulowaniem należności i w grudniu 2024 roku wnioskowała o umorzenie długów. Z informacji przekazanych przez Słowiankę wynika, że to drużyna ostatecznie sama zrezygnowała z występów w Arenie.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Rozwiązaniem problemu miał być zakup mobilnej podłogi typu teraflex, o której władze miasta głośno mówiły już w styczniu 2024 roku. Od tamtej pory temat całkowicie ucichł, a obiecana mata ochronna nigdy nie trafiła do hali, blokując w ten sposób rozgrywanie meczów piłki ręcznej w Arenie Gorzów.

Gdzie jest teraflex do Areny Gorzów?

Po publikacjach naszego portalu sprawą zainteresowali się gorzowscy radni. Roman Sondej z Prawa i Sprawiedliwości napisał interpelację do prezydenta Gorzowa Jacka Wójcickiego. W swoim piśmie przypomina, że problem z parkietem pojawił się zaledwie miesiąc po oddaniu Areny Gorzów do użytku, a przez kolejne dwa i pół roku zapowiadany zakup nawierzchni nie został zrealizowany.

- Trudno zaakceptować sytuację, w której w mieście posiadającym nowoczesną halę widowiskowo-sportową drużyna piłki ręcznej nie może z niej korzystać z powodu braku wyposażenia, którego zakup zapowiadano już na początku 2024 roku - pisze Roman Sondej, radny Prawa i Sprawiedliwości.

Radny Sondej: Potrzebna jest decyzja, a nie kolejna analiza problemu 

W interpelacji radny przedstawił precyzyjne szacunki. Zauważa, że standardowe boisko do piłki ręcznej ma powierzchnię 800 metrów kwadratowych. Przy obecnych cenach profesjonalnych nawierzchni sportowych typu Gerflor Taraflex, z uwzględnieniem stref bezpieczeństwa, oznakowania, systemu łączenia oraz wózków transportowych, koszt kompletnego rozwiązania to około 300-400 tysięcy złotych brutto.

Jak zaznacza radny, w skali budżetu miasta oraz wartości samej Areny Gorzów nie jest to wydatek, który powinien stanowić barierę w korzystaniu z obiektu.

Roman Sondej pyta prezydenta wprost, czy magistrat lub Słowianka w ogóle szukały w tym czasie ofert na rynku i zabezpieczały środki finansowe. Domaga się również jasnej deklaracji, czy w budżecie na 2026 rok zaplanowano pieniądze na ten cel. Jeśli tak się nie stało, formalnie wnioskuje o wpisanie zakupu maty do projektu budżetu miasta na 2027 rok.

- Nie powinniśmy więc kolejny sezon dyskutować o tym, dlaczego piłkarze ręczni nie mogą grać w obiekcie, który miał być domem gorzowskiego sportu. Po ponad dwóch i pół roku potrzebna jest decyzja i realizacja zapowiadanego rozwiązania, a nie kolejna analiza problemu - podkreśla w interpelacji radny Sondej.

Anna Kluwak

Anna Kluwak

anna.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

KAMERA LIVE: GORZÓW NA ŻYWO
Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości