Otóż zbawieniem dla stutysięcznego ośrodka, w którym pensje należą do najniższych wśród miast wojewódzkich, ma być nowoczesny kompleks siedmiu kortów tenisowych przy ulicy Jaskółczej. Inwestycja za okrągłe trzy miliony złotych ma stanąć na Zakanalu, udowadniając, że tutejsze priorytety są równie stabilne, co konstrukcja niesławnych Schodów Donikąd.
Cała ta hucpa zyskała niedawno potężne, wizerunkowe wsparcie. Do Gorzowa, niczym zbawca na białym koniu, zawitał sam minister sportu Jakub Rutnicki, przywożąc czek na nieco ponad milion złotych z rządowego programu o jakże dumnej nazwie „Tenisowe Orły”. Na konferencji prasowej natychmiast wystrzeliły korki od szampana, lokalni działacze prężyli muskuły przed obiektywami, a nadworna propaganda odtrąbiła dziejowy sukces.
Igrzyska radości brutalnie popsuła jednak twarda rzeczywistość oraz bezlitosne statystyki z innych regionów. Radny PiS Tomasz Rafalski celnie podsumował ten festiwal samozachwytu, zauważając, że gdyby tutejsza władza kręciła serial, nosiłby on tytuł „Moda na brak sukcesu”. Podczas gdy u nas skakano pod niebiosa z powodu bańki na waciki, mniejsza o połowę Stalowa Wola bez większego hałasu wyrwała z tego samego programu sześć razy więcej grosza. Pozowanie do zdjęć z tekturowym czekiem wyglądało podobnie, ale finansowy nokaut okazał się bezdyskusyjny.
Największe salwy śmiechu budzi jednak linia obrony przyjęta przez inicjatorów tego tenisowego raju. Prezes lokalnego stowarzyszenia z rozczulającym uśmiechem na ustach przekonuje w mediach, że ten luksusowy obiekt budowany jest... z myślą o młodzieży z najbiedniejszych rodzin. Wizja jest doprawdy porywająca: dzieciaki z ubogich zakanalskich domów, zamiast kopać gumową piłkę na dziurawym asfalcie, chwytają w dłonie rakiety po kilkaset złotych, naciągają markowe buty i z gracją uprawiają ten arcy-tani, egalitarny sport pod czujnym okiem opłaconych trenerów. Sebastian Pieńkowski z Konfederacji słusznie kpi w swojej interpelacji, że w kolejkach do darmowego odbijania piłeczki już karnie ustawiają się siatkarze, szczypiorniści i tłumy nauczycieli z całymi klasami na lekcjach WF-u.
Aby absurd był kompletny, prezes zapowiedział, że korty będą całkowicie „bezobsługowe” – wchodzisz, płacisz Blikiem i grasz. Genialne. Już widzę te grupy dzieci z ubogich rodzin, które masowo autoryzują smartfonami przelewy, byle tylko przez godzinę poczuć się jak Hubert Hurkacz na Wimbledonie.
Gdy elita planuje restaurację i piętrowy budynek klubowy dla garstki entuzjastów białego sportu, na dole wrze. Mieszkańcy w komentarzach pod artykułami bezlitośnie punktują ten wizerunkowy lans. Pytania o priorytety bolą najbardziej: dlaczego znajdują się miliony na zachcianki kilku starszych panów, podczas gdy miejskie schronisko dla zwierząt pęka w szwach, zabytkowe kamienice w centrum straszą powybijanymi oknami, a budynek po dawnej komendzie policji niszczeje w oczach?
Oczywiście na te prozaiczne potrzeby wiecznie brakuje funduszy, bo – jak przytomnie zauważa czytelniczka Anita – na bezpańskich psach czy ratowaniu historii nikt z tutejszego towarzystwa wzajemnej adoracji punktów do medialnego fejmiku nie zarobi.
Co więcej, radna Anna Kozak głośno pyta o to, o czym tzw. "miasto" woli milczeć: gdzie podziały się analizy ekonomiczne i skąd zadłużony po uszy Gorzów ma wytrzasnąć brakujące dwa miliony na wkład własny? Odpowiedzi brak, bo cała ta inwestycja to nic innego jak klasyczne gaszenie pożaru.
Przypomnijmy – stare korty przy Słowiańskiej władza bez mrugnięcia okiem zalała betonem, by zrobić parkingi dla nowej Areny Gorzów. Teraz, przyparci do muru przez obietnice wyborcze, urzędnicy muszą szybko postawić cokolwiek, byle uciszyć sumienie.
I tak to się kręci w naszym Matrixie. Miliony płyną na obiekty bezobsługowe, minister klepie po plecach lokalnych działaczy, a przeciętny gorzowianin może co najwyżej postać na pustym peronie, popatrzeć na niszczejące miasto i z uśmiechem politowania pomyśleć, że przynajmniej tutejsza elita będzie miała gdzie spalać kalorie po sytym obiedzie w nowej, kortowej restauracji.
|
Bad Boys Blue, No Mercy, Francesco Napoli i Joy
3 października 2026
kup bilet |
|
LORD OF THE DANCE - 30th Anniversary Tour
9 grudnia 2026
kup bilet |
|
OD NOWA: Kortez | Igo | Ralph Kaminski | Kasia Sienkiewicz
26 lipca 2026
kup bilet |
|
Kabaretowa Biesiada Śląska
22 listopada 2026
kup bilet |