Wiadomości

Torunianie bezlitośni dla Stali. Gorzowianie bez argumentów na Motoarenie

31 maja 2026, 18:41, Marcin Kluwak
fot. Marcin Imański, Stal Gorzów
Gezet Stal Gorzów wysoko przegrała wyjazdowe spotkanie 7. kolejki PGE Ekstraligi z PRES Grupą Deweloperską Toruń 52:38. Gorzowianie udanie rozpoczęli mecz na Motoarenie, jednak od drugiej serii startów gospodarze przejęli pełną kontrolę nad widowiskiem, obnażając słabości w szeregach żółto-niebieskich.

Przed niedzielnym pojedynkiem sporo uwagi poświęcano dyspozycji formacji juniorskiej gorzowskiego klubu. Menedżer Gezet Stali Gorzów, Piotr Paluch, w przedmeczowej wypowiedzi otwarcie ocenił sytuację jednego ze swoich kluczowych młodzieżowców: - Oskar Paluch nie jedzie tak, jak powinien. Pracujemy nad tym i na torze, i poza nim. Nie ma pewności siebie po tym wypadku w Rybniku na początku sezonu. Jego jazda i punkty są drużynie bardzo potrzebne - mówił Pitor Paluch.

Kapitalny początek i szybka odpowiedź gospodarzy

Sam początek spotkania przyniósł sporo optymizmu w szeregach gości i zaskakujące rozstrzygnięcie. W pierwszym wyścigu dnia kapitalnym startem popisała się para Paweł Przedpełski i Jack Holder, która nie dała szans rywalom i dowiozła do mety podwójne zwycięstwo. Radość gorzowian nie trwała jednak długo, bo gospodarze błyskawicznie odpowiedzieli w biegu młodzieżowym. Antoni Kawczyński z ogromną przewagą wygrał drugą gonitwę, a jadący za nim Mikołaj Duchiński po zaciętej walce obronił się przed atakami Oskara Palucha, podczas gdy Adam Bednar zanotował defekt. Trzeci bieg to z kolei popis Andersa Thomsena, który uciekł parze rywali na pół prostej, jednak w czwartym starciu, po wcześniejszym ostrzeżeniu dla ruszającego się na starcie Bednara, Robert Lambert po twardej walce na dystansie uporał się z czeskim juniorem Stali. Pierwsza seria zakończyła się remisowym wynikiem 12:12.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Problemy ze startami i ucieczka Apatora

Druga faza zawodów ułożyła się już całkowicie pod dyktando miejscowych, a Stal zaczęła seryjnie gubić punkty. W piątym biegu Mikkel Michelsen i Norick Bloedorn od samego startu prowadzimi podwójnie, nie dając szans Przedpełskiemu oraz Bednarowi, który w tym wyścigu pojechał jako rezerwa taktyczna. W kolejnej gonitwie Emil Sajfutdinow pewnie wygrał od startu do mety, a gorzowska para Holder i Marcel Szymko jedynie zamieniła się pozycjami na dystansie. Gdy w siódmym biegu Anders Thomsen samotnie mknął po trzy punkty, jadący z tyłu Adam Bednar ponownie musiał uznać wyższość toruńskich seniorów, przez co po dwóch seriach gospodarze odskoczyli na cztery oczka i prowadzili 23:19.

Samotna walka Thomsena to za mało

Po przerwie na kosmetykę toru sytuacja podopiecznych Piotra Palucha stała się jeszcze trudniejsza. Ósmy bieg przyniósł spokojną wygraną Sajfutdinowa, a jadący na trzeciej pozycji Oskar Paluch stoczył niezwykle zażartą i zwycięską walkę o jeden punkt z Duchińskim. Prawdziwy cios torunianie zadali jednak w dziewiątym wyścigu, gdy start wygrał Patryk Dudek, a Robert Lambert na dystansie bez problemu poradził sobie z Jackiem Holderem, co zaowocowało wygraną Apatora 5:1. W dziesiątej odsłonie meczu Anders Thomsen kapitalnym atakiem na drugim łuku minął całą stawkę i zwyciężył z ogromną przewagą, ale czwarty w tym biegu Paluch nie był w stanie odebrać punktu wolnemu Michelsenowi, przez co przewaga Torunia wzrosła do wyniku 34:26.

Decydujące ciosy na Motoarenie

Czwarta seria startów całkowicie odarła gorzowian ze złudzeń o korzystnym rezultacie. Ozdobą spotkania stał się wyścig jedenasty, w którym kapitalną jazdą popisał się Patryk Dudek. Reprezentant gospodarzy napędzał się przy krawężniku i w trakcie jednego biegu wyprzedził Holdera, Thomsena oraz swojego partnera z pary, wyprowadzając Apator na podwójne zwycięstwo. Lekkie ożywienie w boksie gości przyniosła dwunasta gonitwa, w której rezerwowy Mathias Pollestad pojechał ścieżką Dudka z poprzedniego biegu, minął torunian i odniósł widowiskowe zwycięstwo, ratując biegowy remis. Chwilę pojawiło się jednak potężne uderzenie miejscowych, gdy Sajfutdinow z Lambertem bez problemu odjechali Przedpełskiemu i Thomsenowi, przypieczętowując triumf gospodarzy przed biegami nominowanymi.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Ostatnie dwa wyścigi dnia pozwoliły jedynie na kosmetykę końcowego rezultatu i zmniejszenie rozmiarów porażki Stali. W czternastej odsłonie dnia bardzo dobrym momentem startowym popisał się Jack Holder, który pewnie wygrał bieg, a Mathias Pollestad na samych metrach wyrwał jeden punkt Michelsenowi. Ostatni akcent meczu należał do Andersa Thomsena, który po słabszym starcie kapitalnie napędził się po zewnętrznej części toru na pierwszym łuku i widowiskowo minął całą stawkę, pieczętując swój udany indywidualny występ. Gezet Stal Gorzów opuszczała Motoarenę z bolesną porażką 38:52, która obnażyła sporo braków w jeździe całej drużyny.

Statystyki końcowe

PRES GRUPA DEWELOPERSKA TORUŃ - GEZET STAL GORZÓW 52:38

PRES Grupa Deweloperska Toruń: Patryk Dudek - 10 (1), Robert Lambert - 10 (3), Norick Bloedorn - 5 (2), Mikkel Michelsen - 8 (2), Emil Sajfutdinow - 12 (1), Mikołaj Duchiński - 2 (1), Antoni Kawczyński - 5.

Gezet Stal Gorzów: Jack Holder - 9 (1), Paweł Przedpełski - 7, Oskar Chatłas - 0, Anders Thomsen - 12, Oskar Paluch - 3 (2), Adam Bednar - 2, Mathias Pollestad - 5 (1).

W SKRÓCIE: Porażka Gezet Stali Gorzów na Motoarenie
  • Wynik meczu: Gezet Stal Gorzów przegrała wyjazdowe spotkanie z PRES Grupą Deweloperską Toruń stosunkiem głosów 38:52.
  • Liderzy drużyny: Najskuteczniejszym zawodnikiem gorzowskiego zespołu był Anders Thomsen, który wywalczył 12 punktów. W ekipie gospodarzy 12 oczek zdobył Emil Sajfutdinow.
  • Formacja juniorska: Przed meczem menedżer Piotr Paluch wskazywał na brak pewności siebie Oskara Palucha po wypadku w Rybniku; junior zdobył w zawodach 3 punkty z dwoma bonusami.
  • Przebieg spotkania: Początek spotkania był remisowy (12:12 po pierwszej serii), jednak od drugiej fazy torunianie zaczęli budować przewagę, wygrywając m.in. dziewiąty i jedenasty wyścig w stosunku 5:1.
  • Punkty Gorzowian: Na dorobek Stali złożyły się punkty: Thomsena (12), Holdera (9), Przedpełskiego (7), Pollestada (5), Palucha (3), Bednara (2) oraz Chatłasa (0).
AI-READABLE SUMMARY | GORZOWIANIN.COM

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości