Wiadomości

Walka o pierwszą czwórkę. Stal Gorzów szuka sposobu na Motoarenę

28 maja 2026, 10:46, Marcin Kluwak
fot. Weronika Jaworska
Przed żużlowcami Stali Gorzów kolejne ligowe wyzwanie. Gorzowska drużyna w najbliższą niedzielę uda się na wyjazdowe spotkanie do Torunia. Po ostatnich rozstrzygnięciach i wygranej z Motorem Lublin 46-44, tabela mocno się wypłaszczyła, a gorzowianie zajmują piąte miejsce i tracą obecnie zaledwie jeden punkt do pierwszej czwórki. Niedzielna konfrontacja zapowiada się jako bardzo ważne widowisko, które może mocno wpłynąć na dalszy układ sił.

Analizujemy ścieżki, jakie chodzą w Toruniu

Mecz w Toruniu będzie wymagał od gorzowian pełnego skupienia i doskonałego dopasowania sprzętowego. Tamtejszy obiekt słynie z geometrii sprzyjającej walce i mijankom, co oznacza, że samo wygranie startu może nie wystarczyć do przywożenia punktów. Sztab szkoleniowy Stali Gorzów nie pozostawia niczego przypadkowi i dostarcza zawodnikom szczegółowe materiały wideo, aby jak najlepiej przygotować ich do specyfiki tamtejszej nawierzchni.

- Zawsze przed meczem analizujemy, wysyłam chłopakom mecze, jakie były w Toruniu, jakie ścieżki chodzą po polewaniu, przed polewaniem, w trakcie zawodów. Bo jest duży ogrom możliwości w Toruniu, można zaatakować przy Płocie, można przyciąć do małej, jest tak wiele jazdy i tam jest tak dużo mijanek, że będą musieli to przeanalizować też - opowiada na antenie Radia Gorzów Piotr Paluch, trener Stali Gorzów.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Szkoleniowiec zaznacza, że kluczem do sukcesu będzie nie tylko dobre wyjście spod taśmy, ale przede wszystkim jazda drużynowa w teamie, która w wielu wcześniejszych sytuacjach przynosiła gorzowskiemu zespołowi zamierzone efekty. Ważne jest także odpowiednie podejście w głowie, aby zawodnicy potrafili podchodzić do startów ze spokojem i traktowali to jako kolejne wyzwanie, bez niepotrzebnego stresa.

"Paweł przyjechał tam od groma zawodów"

Niedzielny pojedynek będzie miał szczególne znaczenie dla Pawła Przedpałowskiego. Zawodnik wraca na dobrze znany sobie teren, gdzie stawiał pierwsze kroki w sporcie żużlowym. Po trudniejszym początku sezonu zaczyna czuć się coraz lepiej i stabilniej, co potwierdza lepszymi momentami startowymi oraz jazdą na dystansie. Sygnałem powrotu do wysokiej formy był jego znakomity występ w lidze szwedzkiej, gdzie wywalczył aż 16 punktów. Trener Piotr Paluch wierzy, że to doświadczenie pomoże mu w nadchodzącym meczu.

- Z jednej strony, jeżeli ktoś ma dobrą dyspozycję, dobrze jest spasowany i w dobrej formie, to nieważne, na jaki tor pojedzie, będzie jechał. Paweł przejechał tam od groma zawodów, on się tam wychował, on tam jeździł. Z pewnością będzie chciał się pokazać też, bo przyjdzie pewnie rodzina z Torunia, ale to wszystko w zależności od tego, jak będzie spasowany, sklejony, jaką będzie miał dyspozycję. Patrząc po tych ostatnich meczach, wygląda to u niego w głowie bardzo dobrze. Tor wydaje się być też sprzyjający - komentuje trener Piotr Paluch.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Oskar musi trochę poprawić ten luz jazdy

Oprócz dyspozycji seniorów, niezwykle ważnym elementem w kontekście wyniku będzie postawa formacji młodzieżowej. Oczy kibiców i ekspertów zwrócone są przede wszystkim na Oskara Palucha, który po przebytej kontuzji wciąż szuka optymalnej formy i dawnej pewności siebie. Choć junior w ostatnim meczu zdobył 4 punkty, sam nie ukrywał ogromnej złości ze swojej indywidualnej postawy i braku pełnego komfortu podczas jazdy. Sztab szkoleniowy wspólnie z Markiem nieustannie szuka odpowiednich ustawień sprzętowych, aby pomóc młodemu zawodnikowi.

Piotr Paluch: Jak wyjdzie czwórka, to będzie dobrze

Mimo analiz ekspertów, którzy wskazują na korzystny dla Stali układ sił w tabeli, minimalne porażki na wyjazdach i realne szanse na punkty bonusowe, w obozie gorzowskim unika się nakładania presji. Sytuacja w lidze jest bardzo dynamiczna, a na ostateczny kształt tabeli wpływ mają również kontuzje w innych zespołach, takie jak upadek Dominika Kubery w lidze szwedzkiej, który zaniepokoił trenera Palucha w kontekście walki Zielonej Góry z Lesznem.

- Ja nie mówię zawodnikom: panowie mamy awansować do czwórki, to jest główny cel, nie mówię im tak. Jadą tak jak jadą, robią to dobrze i na takiej zasadzie jeździmy, a jak wyjdzie czwórka to będzie dobrze. Jest jeszcze parę meczy u siebie, bądź na wyjeździe, gdzie trzeba zrobić pewne zwycięstwa i załapać się z bonusami, to w ten czas możemy myśleć, ale tak to jest tak ciasno, że nie wiadomo jak to wszystko wypali - podsumowuje  Piotr Paluch.

Spotkanie w Toruniu zaplanowano na najbliższą niedzielę. Początek rywalizacji o godzinie 17:00.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości