Gorzów od lat jest komunikacyjnie wykluczony. Portal gorzowianin.com regularnie podejmuje temat problemów z jakimi mierzą się pasażerowie podróżujący na linii 203 na trasie Krzyż - Gorzów - Kostrzyn nad Odrą oraz jeżdżący w stronę Zbąszynka i Zielonej Góry. Ponadto co miesiąc publikujemy raporty o setkach odwołanych pociągów, które nie wyjechały na lubuskie tory. Są to zestawienia przygotowywane przez komunikacja.org oraz profil - Czy ZKA w Lubuskim dziś wyjechało?
Problem z odwoływanymi lub opóźnionymi pociągami wpływa bezpośrednio na gorzowskie szkoły średnie, bo młodzież z regionu nie ma jak dotrzeć na zajęcia o czym mówiono podczas rozmowy "Kończymy tydzień" na antenie Radia Gorzów. Uczniowie z okolicznych powiatów, którzy we wrześniu zaczynają naukę w Gorzowie, szybko rezygnują z dojazdów. Już w listopadzie w gorzowskich liceach i technikach ubywa uczniów z ościennych gmin.
- Wielu uczniów klas pierwszych po trzech miesiącach walki z trudnościami komunikacyjnymi przenosi się do szkół lokalnych. Rezygnują z Gorzowa, bo miasto nie gwarantuje im bezpiecznego i dobrego przejazdu - mówił Marek Halasz, radny wojewódzki z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Problemem są nie tylko pociągi, ale też brak spójnej sieci połączeń autobusowych. Młodzież ze Strzelec Krajeńskich czy Drezdenka traci zbyt dużo czasu na przystankach, co zmusza rodziców do przenoszenia ich do szkół bliżej domu. Współpraca między gminami w tym zakresie nie działa.
- Dojazdy są bardzo trudne, nie tylko koleją, ale również autobusowo. Bez zabezpieczenia szybkiego dojazdu młodzi ludzie wybierają inne ośrodki - podkreśla Halasz.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Nadzieją na poprawę sytuacji ma być nowa samorządowa spółka - Lubuski Transport Publiczny. Jednak już na starcie pojawiają się kontrowersje, które uderzają w północną część województwa. Prezes spółki, Krzysztof Pawlak, negatywnie ocenił pomysł budowy bazy naprawczej w okolicach Gorzowa.
- Wszystko na południu jest realizowane. W kierunku północnej części województwa okazuje się, że wszystko jest nieopłacalne i za drogie. A to jest czynnik rozwojowy. Studenci i uczniowie nie dojeżdżają, bo brakuje rzetelności połączeń - punktuje Elżbieta Rafalska z PiS.
Brak bazy naprawczej na północy oznacza, że uszkodzone pociągi nadal będą musiały jeździć na pusto do Czerwieńska. To wydłuża naprawy i sprawia, że składy nie wyjeżdżają na trasy, którymi młodzież próbuje dotrzeć do Gorzowa.
Młodzież ze Strzelec Krajeńskich czy Drezdenka traci zbyt dużo czasu na przystankach, co zmusza rodziców do przenoszenia ich do szkół bliżej domu. Jednym z pomysłów mają być tzw. lubuskie linie dowozowe, czyli busy dowożące pasażerów do stacji kolejowych.
- Gdzie lubuska kolej nie dojedzie, tam powinny dojeżdżać lubuskie autobusy. Na PKS w regionie nie ma już co liczyć, są miejsca, gdzie po prostu nic nie dociera - zaznacza Marek Halasz.
Dla Gorzowa to realna strata. Ucieczka uczniów z regionu oznacza, że miasto przestaje przyciągać przyszłych pracowników. To pogłębia problem wyludniania się miasta, które traci kontakt z mieszkańcami okolicznych powiatów.
|
Wszystkiego Najlepszego - koncert z duszą
16 maja 2026
kup bilet |
|
Eleni z zespołem - Jubileusz 50-lecia!
18 maja 2026
kup bilet |
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
Polska Noc Kabaretowa 2026 - Siedmiu wspaniałych
22 maja 2026
kup bilet |