Wiadomości

Remont MCK za 150 mln zł to tylko luźny szacunek. Miasto przyznaje: Nie mamy kosztorysu

24 kwietnia 2026, 12:49, Anna Kluwak
zabytkowy budynek Miejskiego Centrum Kultury przy ulicy Drzymały 26 w Gorzowie cena sprzedaży i stan techniczny gmachu MCK Gorzów w 2026 roku
fot. Weronika Jaworska
Magiczna kwota 150 mln zł na remont Miejskiego Centrum Kultury przy ulicy Drzymały nie istnieje w żadnym oficjalnym dokumencie. Sekretarz miasta Bartosz Kmita oficjalnie przyznał, że suma, którą publicznie operował prezydent Jacek Wójcicki, to jedynie luźny szacunek, a magistrat nie zlecił profesjonalnej wyceny prac, bo byłoby to... zbyt drogie.

Zabytkowy budynek Miejskiego Centrum Kultury przy ulicy Drzymały 26 oficjalnie zostanie wystawiony na sprzedaż. Podczas marcowej sesji Rady Miasta prezydent Jacek Wójcicki poinformował, że miasto nie zamierza inwestować w ten obiekt, ponieważ szacowany koszt jego remontu wynosi 150 mln zł.

Zdaniem prezydenta budżetu Gorzowa nie stać na tak duży wydatek, zwłaszcza że priorytetem jest modernizacja dawnego magistratu przy ulicy Obotryckiej, co ma pochłonąć 100 mln zł. Nieruchomość przy ulicy Drzymały została wyceniona przez rzeczoznawcę na 1 mln 615 tys. zł netto i taka będzie cena wywoławcza w przetargu zaplanowanym na drugi kwartał 2026 roku.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Skąd wzięło się 150 milionów na remont budynku MCK w Gorzowie?

Redakcja portalu gorzowianin.com postanowiła sprawdzić skąd się wzięła kwota 150 mln zł na remont budynku przy ul. Drzymały. Zadaliśmy konkretne pytania urzędnikom. Po dwóch tygodniach sekretarz miasta Bartosz Kmita przyznał, że kwota 150 mln zł nie wynika z jednego, konkretnego dokumentu o charakterze kosztorysowym czy eksperckim. Poinformował, że suma ta ma charakter szacunkowy i orientacyjny.

Według magistratu została ona określona na podstawie analizy dostępnych opracowań o stanie technicznym, w tym ekspertyzy z 2008 roku, a także informacji z aktualnego operatu szacunkowego nieruchomości oraz jego aneksu.

- Kwota ok. 150 mln zł, o której była mowa podczas sesji Rady Miasta, nie wynika z jednego, konkretnego dokumentu o charakterze kosztorysowym czy eksperckim. Ma ona charakter szacunkowy i orientacyjny - wyjaśnia Bartosz Kmita, sekretarz miasta.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Dodatkowo urzędnicy przy wyliczaniu tej kwoty mieli brać pod uwagę doświadczenia z realizacji podobnych inwestycji oraz aktualne realia rynkowe, w tym koszty robót budowlanych, materiałów oraz usług. Magistrat podpiera się również konsultacjami i rozmowami z przedstawicielami branży budowlanej oraz specjalistami posiadającymi doświadczenie w realizacji i wycenie tego typu inwestycji. Sekretarz zaznaczył, że ostateczny koszt zależałby od szczegółowego zakresu prac, wymogów konserwatorskich oraz przyjętej funkcji obiektu, więc mógłby odbiegać od wskazanej kwoty zarówno w dół, jak i w górę.

Miasto nie chce płacić za kosztorysy

Sekretarz Kmita podkreśla, że miasto nie tworzyło jednego dokumentu, który określałby koszt remontu na poziomie 150 mln zł. Urzędnicy tłumaczą, że przygotowanie profesjonalnej dokumentacji projektowej i branżowej wymagałoby wykonania kompleksowych opracowań, co wiązałoby się z poniesieniem znaczących kosztów rzędu dziesiątek lub nawet setek tysięcy złotych.

- Na obecnym etapie, w sytuacji, gdy rozważany jest m.in. scenariusz zbycia nieruchomości – zlecanie tak szczegółowych i kosztownych opracowań nie znajduje uzasadnienia gospodarczego. Wydatkowanie środków publicznych na dokumentację, która nie byłaby wykorzystana w procesie inwestycyjnym, byłoby działaniem niecelowym z punktu widzenia zasad racjonalnego gospodarowania środkami publicznymi - argumentuje Bartosz Kmita.

Ekspertyza z 2008 roku i omyłka w operacie

Jedynym konkretnym dokumentem technicznym dotyczącym stanu budynku, którym dysponuje miasto, jest ekspertyza budowlana ze stycznia 2008 roku. Mimo że dokument ma 18 lat, urzędnicy wciąż wskazują go jako dowód na stan wymagający gruntownego remontu. Warto jednak odnotować, że 18 lat temu autor tego opracowania oszacował wstępny koszt remontu na sumę 1 mln 680 tys. zł.

Kontrowersje wzbudził też nowy operat szacunkowy z 5 stycznia 2026 roku. Redakcja portalu gorzowianin.com ujawniła, że rzeczoznawca oceniła w nim stan techniczny jako bardzo dobry, co urzędnicy po naszej interwencji nazwali omyłką pisarską autora. W aneksie z 15 kwietnia 2026 roku rzeczoznawca zmieniła zapis na średni stan techniczny i niski standard wykończenia. Podkreśliła jednak, że ta zmiana stanowi sprostowanie omyłki i nie wpływa na końcową wartość nieruchomości, która wciąż wynosi 1,6 mln zł.


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości