Wiadomości

Seniorka straciła 40 tys. zł. Uwierzyła w wyciek danych z banku

23 kwietnia 2026, 09:32, Anna Kluwak
fot. Lubuska policja
68-letnia mieszkanka Gorzowa straciła niemal 40 tysięcy złotych po tym, jak uwierzyła w fałszywy wyciek danych z banku. Oszust podający się za pracownika infolinii zmanipulował kobietę tak skutecznie, że ta zaciągnęła kredyty i kilkanaście razy wpłaciła gotówkę do bankomatu, by rzekomo ratować swoje konto.

Policjanci z Gorzowa kolejny raz ostrzegają przed oszustami, którzy podają się za pracowników banku. Tym razem ofiarą padła 68-letnia Gorzowianka, która uwierzyła w historię o wycieku jej danych osobowych. Kobieta była przekonana, że ratuje swoje oszczędności przed przestępcami, a w rzeczywistości sama oddała im ogromną sumę pieniędzy. Mieszkanka straciła niemal 40 tysięcy złotych, wykonując polecenia oszusta, który wywierał na niej silną presję.

- Kolejna osoba uwierzyła, że jej dane wyciekły i ktoś zaciąga kredyty w banku na jej konto. Aby się uchronić przed kolejnymi kredytami, które zaciąga złodziej danych osobowych, należy wyzerować swój limit kredytowy i zaciągnąć samemu kredyty, a pieniądze ulokować w bezpiecznym miejscu przez wpłatomat. Należy to robić szybko, ponieważ czas ucieka, a ktoś obcy nadal zaciąga kredyty. Przestraszona kobieta wykonywała polecenia oszusta, zaciągała pożyczki w swoim banku i dokonała kilkanaście wpłat w bankomatach. W ten sposób straciła niemal 40 tysięcy złotych - opowiada Agnieszka Wiśniewska z Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Dalsza część artykułu pod reklamą
REKLAMA

Manipulacja i presja czasu

Sposób działania przestępców jest zawsze taki sam. Dzwonią do mieszkańców, podając się za pracowników działu bezpieczeństwa. Wykorzystują strach, wmawiając ofiarom, że ich pieniądze są zagrożone. W tej sprawie 68-latka została zmuszona do szybkiego działania. Oszust przekonał ją, że jedynym sposobem na zablokowanie rzekomych złodziei jest wykorzystanie własnej zdolności kredytowej i wpłacenie gotówki we wpłatomatach.

Policjanci z Gorzowa ostrzegają mieszkańców

Funkcjonariusze przypominają, że scenariusze oszustw bywają różne, ale finał zawsze jest ten sam: prośba o przekazanie gotówki lub wykonanie przelewu. Służby apelują, aby w takich sytuacjach po prostu się rozłączyć.

- Nie należy ufać w telefoniczne zapewnienia, że ktoś jest pracownikiem banku czy policjantem. Numer telefonu lub nazwa, który widzimy jako dzwoniący do nas może być sfałszowany przez przestępców - ostrzega Wiśniewska.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.


Podziel się

Komentarze

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości