Wiadomości

Kolej w Lubuskiem znów zawodzi. Marzec był fatalny, ale styczeń i luty były jeszcze gorsze

1 kwietnia 2026, 12:14, Marcin Kluwak
Szynobus SA139 Polregio na peronie stacji Gorzów Wielkopolski. Pociąg Polregio w Gorzowie. Odwołane pociągi w województwie lubuskim.
fot. Anna Kluwak
W marcu 2026 roku w całym województwie lubuskim odwołano 434 pociągi. To wynik wyraźnie gorszy niż w poprzednich latach, ale jednocześnie trzeba to powiedzieć jasno: nie był to najgorszy miesiąc tego roku. W styczniu odwołano 466 pociągów, a luty przyniósł prawdziwy rekord z wynikiem 673 odwołanych składów w całym regionie.

Marcowe dane i tak pokazują, że sytuacja na kolei w Lubuskiem nadal pozostaje bardzo zła. Jak czytamy w zestawieniu przygotowanym przez komunikacja.org oraz profil "Czy ZKA w Lubuskim dziś wyjechało?" z 434 odwołanych w marcu pociągów 238 kursów wypadło z rozkładu całkowicie, a 196 odwołano częściowo. Dla porównania, w marcu 2024 roku odnotowano 307 takich przypadków, a w marcu ubiegłego roku było ich równo o 100 mniej niż obecnie.

Najgorszy marzec, ale po rekordowym lutym

To bardzo ważne rozróżnienie, bo łatwo pójść tu o krok za daleko. Marzec był rekordowy tylko wtedy, gdy porównamy go z innymi marcami. W skali całego 2026 roku jeszcze gorszy był styczeń, a przede wszystkim luty. To właśnie wtedy padł tegoroczny rekord odwołań, który pokazuje, z jak dużym kryzysem zmagają się pasażerowie w regionie już od początku roku.

Widać to zresztą w podsumowaniu całego pierwszego kwartału. W styczniu odwołano 466 pociągów, w lutym 673, a w marcu 434. Łącznie daje to 1572 odwołane połączenia w pierwszych trzech miesiącach 2026 roku. Rok wcześniej, w pierwszym kwartale 2025 roku, było ich 1140. Różnica jest ogromna i trudno ją tłumaczyć jednorazowym kryzysem.

Nie pogoda i nie tory. Problemem znów był tabor

Marcowy wynik nie był skutkiem nagłego załamania pogody ani dużej awarii infrastruktury. Jak wynika z danych, problemem były przede wszystkim regularne braki taborowe. To właśnie one sprawiały, że kolejne pociągi wypadały z rozkładu, a pasażerowie musieli każdego dnia sprawdzać, czy ich połączenie w ogóle wyjedzie.

Najgorszym dniem miesiąca był poniedziałek 9 marca, kiedy odwołano 29 pociągów. W całym miesiącu było tylko pięć dni, gdy liczba odwołanych kursów przekroczyła 20. To pokazuje, że nie chodziło o jeden wyjątkowo zły dzień, ale o trwający tygodniami problem.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Rzepin i Frankfurt najmocniej dotknięte

Aż 45 procent wszystkich marcowych utrudnień dotyczyło relacji Rzepin - Frankfurt - Rzepin. To właśnie tam sytuacja była najgorsza. Niektóre składy na tej trasie nie wyjeżdżały codziennie od 18 lutego aż do 24 marca. Dopiero w ostatnim tygodniu marca pociągi te zaczęły kursować w miarę regularnie.

Które pociągi wypadały najczęściej?

Wśród składów, które najczęściej nie wyjeżdżały na tory, dominowały połączenia w kierunku Frankfurtu. Pociąg R 5387 na trasie Frankfurt - Rzepin odwołano 25 razy. Tyle samo razy wypadł z rozkładu R 5390 z Rzepina do Frankfurtu. Po 25 odwołań zanotowały także R 77231 i R 77235 z Zielonej Góry do Frankfurtu oraz R 77238 i R 77240 z Frankfurtu do Zielonej Góry. Niewiele lepiej wyglądały statystyki pociągu R 77229 z Zielonej Góry do Frankfurtu oraz R 77700 z Frankfurtu do Zielonej Góry. Oba te składy odwołano po 24 razy.

To nie są już pojedyncze wpadki. To liczby, które pokazują, że część połączeń wypadała z rozkładu niemal przez cały miesiąc.

Ile pociągów do Gorzowa odwołano w marcu?

Problemy mocno uderzyły także w trasy obsługujące Gorzów Wielkopolski. Najgorszy wynik zanotował pociąg R 88366 na trasie Kostrzyn - Gorzów Wlkp., który odwołano 17 razy. Niewiele lepiej było w przypadku składu R 80391 z Gorzowa Wlkp. do Kostrzyna, który nie wyjechał 15 razy. Pociąg R 88346 na trasie Kostrzyn - Gorzów Wlkp. odwołano 14 razy.

Na trasie łączącej Gorzów z Zieloną Górą również nie było dobrze. Pociąg R 78573 z Zielonej Góry do Gorzowa Wlkp. wypadł z rozkładu 10 razy. Tyle samo odwołań zanotował skład R 87574 z Gorzowa Wlkp. do Zielonej Góry.

Pierwszy kwartał 2026 pokazuje skalę kryzysu

Marcowy wynik jest bardzo zły, ale dopiero zestawienie go ze styczniem i lutym pokazuje pełną skalę problemu. W styczniu odwołano 466 pociągów, w lutym aż 673, a w marcu 434. W sumie w pierwszym kwartale 2026 roku odwołano w województwie lubuskim 1572 pociągi. Rok wcześniej, w tym samym okresie, było ich 1140.

To oznacza, że mimo kolejnych miesięcy kryzysu sytuacja nie poprawia się, ale nadal uderza w pasażerów z całego regionu. Marzec zapisał się jako najgorszy marzec w historii tych notowań, ale jeszcze ważniejszy jest szerszy obraz. Początek 2026 roku pokazuje, że kolej w Lubuskiem wciąż nie daje pasażerom poczucia przewidywalności i stabilności.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości