Władze województwa oficjalnie odrzuciły wniosek o utworzenie Punktu Utrzymania Taboru w naszym mieście. W piśmie z 11 marca 2026 roku Departament Infrastruktury Transportowej przekonuje, że Gorzów Wielkopolski to dla pociągów głównie stacja przelotowa. Według urzędników, serwisowanie składów u nas generowałoby niepotrzebne koszty i puste przejazdy techniczne w stronę Kostrzyna czy Krzyża.
System utrzymania taboru nowej spółki Lubuski Transport Publiczny sp. z o.o. ma być oparty na jednej głównej bazie w Czerwieńsku. Urząd marszałkowski twierdzi, że to rozwiązanie efektywne i stosowane z powodzeniem w innych regionach. Dla pasażerów z północy oznacza to jednak dalsze czekanie na pociągi, które często w ogóle nie ruszają w trasę.
Marek Halasz, radny Sejmiku Województwa Lubuskiego, nie kryje rozczarowania taką postawą władz regionu. Podkreśla on, że luty 2026 roku był rekordowy pod względem liczby odwołanych i spóźnionych połączeń, co uderza bezpośrednio w mieszkańców. Sytuacja jest na tyle poważna, że młodzi ludzie zaczynają rezygnować z nauki w gorzowskich szkołach, bo nie mają jak do nich dojechać.
- Wielu uczniów znam osobiście, którzy przenieśli się do lokalnych szkół, zrezygnowali ze szkół w Gorzowie - mówi Marek Halasz, radny Sejmiku Województwa Lubuskiego.
Według radnego, budowa bazy w Gorzowie to nie tylko sprawniejsza kolej, ale też realny zysk dla miasta. Nowoczesny serwis to szansa na kilkadziesiąt stałych i pewnych miejsc pracy dla gorzowian. Urzędnicy z Zielonej Góry póki co wolą jednak analizować możliwość współpracy z Kolejami Wielkopolskimi w Zbąszynku lub Krzyżu.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
Stowarzyszenie Komunikacja.org, które walczyło o bazę w Gorzowie, ocenia odpowiedź urzędu jako skandaliczną. Tomasz Drost, prezes stowarzyszenia, wprost mówi o głębokich lukach w argumentacji samorządu. Społecznicy uważają, że decyzja o pominięciu północy regionu jest dowodem na całkowite oderwanie władz od ogólnopolskich standardów kolejowych.
- Lektura pisma z Urzędu Marszałkowskiego obnaża bowiem głębokie luki w argumentacji samorządu - wskazuje Tomasz Drost, prezes stowarzyszenia Komunikacja.org.
Zamiast konkretnej bazy, urzędnicy obiecują w nieokreślonej przyszłości budowę punktów tankowania i odfekalniania pojazdów na północy. Dla stowarzyszenia to jedynie zapowiedzi, które nie rozwiązują problemu unieruchomionych składów, przez które pasażerowie rezygnują z kolei na potęgę.
Władze województwa całą winę za obecny bałagan zrzucają na spółkę Polregio SA. Urzędnicy wytykają operatorowi fatalną organizację pracy, problemy z obiegami taboru i brak sprawności technicznej pojazdów. Twierdzą, że dopóki skala przewozów w Lubuskiem wynosi zaledwie 4-5 mln pociągokilometrów rocznie, budowa bazy w Gorzowie nie ma ekonomicznego uzasadnienia.
Taka argumentacja nie trafia do pasażerów, którzy codziennie stoją na peronach w Gorzowie, Kostrzynie czy Krzyżu, nie wiedząc, czy wrócą do domów. Debata publiczna nad stanem lubuskiej kolei staje się coraz ostrzejsza, a społecznicy zapowiadają, że nie odpuszczą walki o godne warunki podróżowania na północy.
|
TRASA JUBILEUSZOWA (5-LECIE)
24 maja 2026
kup bilet |
|
Teraz albo Nigdy Tour | Gorzów Wielkopolski
15 maja 2026
kup bilet |
|
Royal National Ballet of Georgia Potskhishv
16 kwietnia 2026
kup bilet |
|
JUBILEUSZOWY KONCERT Z OKAZJI 55-LECIA PRACY ARTYSTYCZNEJ
7 czerwca 2026
kup bilet |