Wiadomości

Miało być pięknie, a wyszło jak zawsze. Gorzka prawda o pociągach z Gorzowa do Zielonej Góry

11 marca 2026, 15:02, Marcin Kluwak
fot. Robert Trębowicz
To miał być prawdziwy pomost pomiędzy obiema stolicami województwa lubuskiego. Nikt tak nie łączy czasami zwaśnionych sąsiadów zza miedzy, jak szybka i nowoczesna kolej. Kiedy kilkanaście lat temu inaugurowano bezpośrednie połączenie z Gorzowa do Zielonej Góry, uśmiechom i zapewnieniom nie było końca. Dziś mieszkańcom pozostały odwołane kursy, psujące się wagony i kuriozalnie długi czas podróży, a wymarzona nowa trasa to melodia niezwykle odległej przyszłości.

Jak wyglądało pierwsze połączenie kolejowe z Gorzowa do Zielonej Góry w 2013 roku?

W redakcyjnym archiwum portalu gorzowianin.com do dziś zachowały się pamiątkowe zdjęcia z końca listopada 2013 roku. To właśnie wtedy ówczesna marszałek województwa, Elżbieta Anna Polak, wraz z całym swoim zapleczem gorąco namawiała mieszkańców do korzystania z kolei. Nowa relacja miała stanowić silny kręgosłup łączący Gorzów i Zieloną Górę.

Inauguracyjne połączenie przyciągnęło tłumy, tym bardziej że zaoferowano darmowy przejazd dla wszystkich chętnych nowym pojazdem Pesa Link SA 139. Na fotografiach wyraźnie widać, z jakim entuzjazmem zielonogórzanie witali przyjezdnych na peronie.

"Witajcie mili gorzowianie" - głosiły napisy na transparentach, które można było zobaczyć na dworcu, o czym przypominają materiały z archiwum redakcji gorzowianin.com.

Zaledwie kilka dni później to mieszkańcy Zielonej Góry mogli wsiąść w pociąg i za darmo przyjechać do Gorzowa. Atmosfera była pełna nadziei na to, że transport publiczny w regionie wkrótce wejdzie na długo wyczekiwany, europejski poziom.

Dlaczego pociągi Polregio na trasie Gorzów - Zielona Góra są tak często odwoływane?

Dziś, po ponad dwunastu latach od tamtych radosnych chwil, rzeczywistość weryfikuje dawne obietnice w bardzo bolesny sposób. Trasa łącząca obie stolice województwa to obecnie jedna z najczęściej odwoływanych relacji w całym regionie, a już z całą pewnością w jego północnej części.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

O ile na południowym, zielonogórskim odcinku do Zbąszynka pasażerowie mogą jeszcze liczyć na kursujące pod siecią elektryczne zespoły trakcyjne, o tyle ujrzenie pociągu na odcinku gorzowskim, czyli pomiędzy Zbąszynkiem a naszym miastem, jest nieustanną loterią.

Przez pewien czas sytuację miał uzdrowić nowoczesny pojazd marki FPS Plus 227, który kursował między miastami. Niestety, ten awaryjny skład zdecydowanie częściej stał w ostatnich miesiącach w naprawach, niż faktycznie woził pasażerów. Kiedy już wyjeżdżał na tory, to poruszał się niemal wyłącznie pod trakcją elektryczną na trasie Zielona Góra - Zbąszynek. Z kolei w samym Gorzowie był widywany niezwykle rzadko.

Z całą stanowczością można stwierdzić, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy nie było ani jednego dnia, w którym wszystkie pociągi na trasie Gorzów Wielkopolski - Zielona Góra odjechałyby całkowicie zgodnie z rozkładem jazdy. Codziennie zawsze znajdzie się kilka kursów, które nagle wypadną z grafiku, a przewoźnik wydaje się z tego tytułu nie wyciągać większych wniosków.

Kiedy powstanie nowa Magistrala Zachodnia i jak długo potrwa podróż?

Nawet jeśli gorzowskiemu pasażerowi dopisze niespotykane szczęście i uda mu się bez przeszkód pokonać tę wcale nie najdłuższą trasę, czeka go kolejne rozczarowanie. W dwudziestym pierwszym wieku rozkładowy czas przejazdu pomiędzy obiema stolicami województwa wynosi ponad dwie godziny, co zakrawa na prawdziwe kuriozum.

Wybawieniem z tego komunikacyjnego chaosu ma być głośno zapowiadana Magistrala Zachodnia. Plany brzmią imponująco, ale chłodna kalkulacja urzędników sprowadza podróżnych na ziemię. O przyszłość tej inwestycji, która wymaga budowy 31 kilometrów nowych torów i miałaby skrócić podróż do 80 minut, zapytała posłanka Lewicy, Anita Kucharska-Dziedzic.

- Aktualnie Spółka nie planuje budowy nowych odcinków linii kolejowych na ciągu Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra, tym niemniej nie wyklucza takiej możliwości w przyszłości. Ewentualna koncepcja budowy nowych linii w relacji Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra może być rozpatrywana po 2040 roku - skomentował wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel w odpowiedzi na poselską interpelację.

Oznacza to, że na normalną, szybką i bezawaryjną podróż pociągiem przyjdzie nam poczekać do 2040 roku. Będzie to miało miejsce dokładnie 27 lat po historycznej i hucznej reaktywacji bezpośrednich połączeń, kiedy to dawni samorządowcy z dumą przecinali wstęgi.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości