W redakcyjnym archiwum portalu gorzowianin.com do dziś zachowały się pamiątkowe zdjęcia z końca listopada 2013 roku. To właśnie wtedy ówczesna marszałek województwa, Elżbieta Anna Polak, wraz z całym swoim zapleczem gorąco namawiała mieszkańców do korzystania z kolei. Nowa relacja miała stanowić silny kręgosłup łączący Gorzów i Zieloną Górę.
Inauguracyjne połączenie przyciągnęło tłumy, tym bardziej że zaoferowano darmowy przejazd dla wszystkich chętnych nowym pojazdem Pesa Link SA 139. Na fotografiach wyraźnie widać, z jakim entuzjazmem zielonogórzanie witali przyjezdnych na peronie.
"Witajcie mili gorzowianie" - głosiły napisy na transparentach, które można było zobaczyć na dworcu, o czym przypominają materiały z archiwum redakcji gorzowianin.com.
Zaledwie kilka dni później to mieszkańcy Zielonej Góry mogli wsiąść w pociąg i za darmo przyjechać do Gorzowa. Atmosfera była pełna nadziei na to, że transport publiczny w regionie wkrótce wejdzie na długo wyczekiwany, europejski poziom.
Dziś, po ponad dwunastu latach od tamtych radosnych chwil, rzeczywistość weryfikuje dawne obietnice w bardzo bolesny sposób. Trasa łącząca obie stolice województwa to obecnie jedna z najczęściej odwoływanych relacji w całym regionie, a już z całą pewnością w jego północnej części.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
O ile na południowym, zielonogórskim odcinku do Zbąszynka pasażerowie mogą jeszcze liczyć na kursujące pod siecią elektryczne zespoły trakcyjne, o tyle ujrzenie pociągu na odcinku gorzowskim, czyli pomiędzy Zbąszynkiem a naszym miastem, jest nieustanną loterią.
Przez pewien czas sytuację miał uzdrowić nowoczesny pojazd marki FPS Plus 227, który kursował między miastami. Niestety, ten awaryjny skład zdecydowanie częściej stał w ostatnich miesiącach w naprawach, niż faktycznie woził pasażerów. Kiedy już wyjeżdżał na tory, to poruszał się niemal wyłącznie pod trakcją elektryczną na trasie Zielona Góra - Zbąszynek. Z kolei w samym Gorzowie był widywany niezwykle rzadko.
Z całą stanowczością można stwierdzić, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy nie było ani jednego dnia, w którym wszystkie pociągi na trasie Gorzów Wielkopolski - Zielona Góra odjechałyby całkowicie zgodnie z rozkładem jazdy. Codziennie zawsze znajdzie się kilka kursów, które nagle wypadną z grafiku, a przewoźnik wydaje się z tego tytułu nie wyciągać większych wniosków.
Nawet jeśli gorzowskiemu pasażerowi dopisze niespotykane szczęście i uda mu się bez przeszkód pokonać tę wcale nie najdłuższą trasę, czeka go kolejne rozczarowanie. W dwudziestym pierwszym wieku rozkładowy czas przejazdu pomiędzy obiema stolicami województwa wynosi ponad dwie godziny, co zakrawa na prawdziwe kuriozum.
Wybawieniem z tego komunikacyjnego chaosu ma być głośno zapowiadana Magistrala Zachodnia. Plany brzmią imponująco, ale chłodna kalkulacja urzędników sprowadza podróżnych na ziemię. O przyszłość tej inwestycji, która wymaga budowy 31 kilometrów nowych torów i miałaby skrócić podróż do 80 minut, zapytała posłanka Lewicy, Anita Kucharska-Dziedzic.
- Aktualnie Spółka nie planuje budowy nowych odcinków linii kolejowych na ciągu Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra, tym niemniej nie wyklucza takiej możliwości w przyszłości. Ewentualna koncepcja budowy nowych linii w relacji Gorzów Wielkopolski – Zielona Góra może być rozpatrywana po 2040 roku - skomentował wiceminister infrastruktury Andrzej Bittel w odpowiedzi na poselską interpelację.
Oznacza to, że na normalną, szybką i bezawaryjną podróż pociągiem przyjdzie nam poczekać do 2040 roku. Będzie to miało miejsce dokładnie 27 lat po historycznej i hucznej reaktywacji bezpośrednich połączeń, kiedy to dawni samorządowcy z dumą przecinali wstęgi.
|
Diamentowy koncert 60-lecia!
12 kwietnia 2026
kup bilet |
|
Eleni z zespołem - Jubileusz 50-lecia!
18 maja 2026
kup bilet |
|
Twoje najpiękniejsze wspomnienia w dźwiękach rocka
19 maja 2026
kup bilet |
|
The Legacy - tribute to Iron Maiden | Koncert na trasie KILLERS CAN WAIT 2026
4 kwietnia 2026
kup bilet |