Wiadomości

Mieli mieć taniej, płacą 100 zł za metr ciepłej wody. Spółdzielnia Dolinki: To zjawisko naturalne

11 marca 2026, 10:19, Anna Kluwak
SM Dolinki Gorzów odpowiedź w sprawie ceny podgrzania wody ul. Parkowa. Rekordowa stawka 100 zł za metr sześcienny wody w Gorzowie
fot. Marcin Kluwak
Mieszkańcy ulicy Parkowej w Gorzowie alarmowali, że płacą 100 zł za metr podgrzania wody. Zarząd Spółdzielni Mieszkaniowej Dolinki twierdzi, że taka cena to „zjawisko naturalne”. Choć lokatorzy czują się oszukani i alarmują, że ich czynsze sięgają już 1750 zł, administracja odpiera zarzuty.

Zarząd SM „Dolinki” zabiera głos w sprawie astronomicznych rachunków za ciepłą wodę przy ul. Parkowej. Choć mieszkańcy płacą za podgrzanie wody dwa razy więcej niż w innych częściach miasta, spółdzielnia twierdzi, że stawka nie odbiega od normy, a instalacja działa bez zarzutu. 

Zamiast obiecanych oszczędności - drożyzna i „zakładnicy systemu”

Doczekaliśmy się odpowiedzi Spółdzielni Mieszkaniowej „Dolinki” na naszą interwencję w sprawie rekordowych cen podgrzania wody przy ul. Parkowej. Sprawa wywołała ogromne poruszenie wśród lokatorów, którzy czują się zakładnikami systemu ciepłowniczego. Mieszkańcy alarmowali, że po likwidacji piecyków gazowych i przejściu na sieć miejską, zamiast obiecanych oszczędności, uderzyła w nich drożyzna. Obecnie płacą 100 zł za metr sześcienny podgrzania wody.

Spółdzielnia Dolinki tłumaczy: Droga woda to „zjawisko naturalne”

Zdaniem spółdzielni, wysoka cena podgrzania wody nie wynika z błędów zarządcy, lecz z mniejszego zużycia wody przez samych mieszkańców. W piśmie do redakcji zarząd tłumaczy, że przy niższym poborze koszty stałe (np. utrzymanie temperatury w rurach) rozkładają się na mniejszą liczbę metrów, co drastycznie podbija cenę jednostkową. Zarząd podkreśla, że: „zjawisko utraty części ciepła w trakcie przesyłu i cyrkulacji jest zjawiskiem naturalnym występującym w każdym przypadku”, a winą za podwyżki obarcza wyłącznie drastyczne wzrosty opłat u dostawcy ciepła.

SM Dolinki: Żadnych obietnic nie było

Mieszkanka próbowała interweniować w biurze spółdzielni, pytając o kontynuację podłączeń pozostałych ulic do sieci miejskiej. - Dowiedziałam się, że póki właściciele nie zostaną prawnie zmuszeni do likwidacji term, nie ma mowy o dokończeniu projektu. Przemiła pani z biura użyła dokładnie słów: „mieszkańcy innych bloków widzą, co dzieje się z Państwa opłatami, więc nie zrezygnują z term”. Poczułam się, jakby mi ktoś napluł w twarz - relacjonowała nasza czytelniczka.

Zarząd SM „Dolinki” stanowczo odcina się od tej relacji. - Żadnych obietnic oszczędności z przyłączania do sieci miejskiej nie padały - czytamy w piśmie. Spółdzielnia twierdzi też, że informacja o tym, jakoby inne bloki nie chciały rezygnować z term przez wysokie opłaty na Parkowej, jest „zgoła błędna i fałszywa”. Administracja dodaje, że spółdzielnia posiada własne źródła zasilania i nie zamierza ich zmieniać.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Zarząd SM Dolinki: Nie będziemy rozmawiać przez prasę

Najbardziej uderzający jest jednak stosunek spółdzielni do skarg przekazywanych mediom. Zarząd twierdzi, że nie odnotował oficjalnych zgłoszeń, a o kalkulacjach nie zamierza dyskutować publicznie. - Nie należy do nich [obowiązków spółdzielni] komunikowanie się z anonimowym członkiem za pośrednictwem prasy - ucina zarząd SM Dolinki.

Co ciekawe, mimo że mieszkańcy Parkowej płacą 100 zł za metr ciepłej wody, a lokatorzy przy ul. Walczaka u innego zarządcy płacą 38 zł, zarząd „Dolinek” uważa, że ich stawka „nie jest odbiegającą znacznie od stosowanych w innych dużych spółdzielniach mieszkaniowych w Gorzowie”.


Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości