Wiadomości

Dachował kradzioną Toyotą, uciekł i udawał bezdomnego. Miał zakaz prowadzenia pojazdów

20 lutego 2026, 11:52, Anna Kluwak
fot. czytelniczka Mariola
Uciekł po dachowaniu toyotą, ukrył się pod kocem i udawał bezdomnego. 48-latek, który rozbił kradzioną toyotę przy rondzie Solidarności w Gorzowie, został wytropiony przez policyjnego psa. Jak się okazało, miał sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a auto było kradzione.

Nie masz czasu czytać? Posłuchaj naszego 60-sekundowego skrótu

Dachował kradzioną Toyotą przy ul. Podmiejskiej tuż przed rondem Solidarności, uciekł pieszo i ukrył się pod kocem. 48-latka wytropił policyjny pies. To finał czwartkowego zdarzenia w Gorzowie, o którym jako pierwsi informowali nasi czytelnicy. Teraz policja ujawnia nowe, zaskakujące szczegóły.

Najpierw sygnał od czytelników. „Jechał zygzakiem na S3”

W czwartek 19 lutego przed godz. 23 otrzymaliśmy informacje o niebezpiecznej jeździe Toyoty na trasie S3. Świadkowie podejrzewali, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu. - Pijany kierowca jechał zygzakiem na S3. Mój mąż prowadził samochód i na moście Lubuskim w Gorzowie udało się nam go zatrzymać blokując ruch, jednak udało mu się uciec. Rozbił się przy ul. Podmiejskiej – relacjonowała czytelniczka Oleksandra.

Chwilę później dotarły do nas kolejne informacje. Auto uderzyło w sygnalizator tuż przed rondem Solidarności, a następnie dachowało i zatrzymało się na boku. Kierowca porzucił rozbity samochód i uciekł pieszo z miejsca zdarzenia. Świadkowie byli przekonani, że mężczyzna jest pod wpływem alkoholu.

Policjanci ruszyli za Toyotą. Auto leżało już na boku

W piątek 20 lutego znamy więcej szczegółów na temat tego zdarzenia. Jak przyznają policanci, prowadzili kontrolę na Trasie Nadwarciańskiej. W pewnym momencie podjechał do nich kierowca busa i wskazał Toyotę, której tor jazdy był niepewny, a kierowca mógł być pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusze przerwali kontrolę i ruszyli za Toyotą.

Gdy dotarli w rejon ronda Solidarności, auto już leżało na boku. Natomiast kierowcy nie było, bo uciekł pieszo z miejsca zdarzenia.

Ukrył się pod kocem i udawał bezdomnego

W akcję poszukiwań kierowcy Toyoty zaangażowano patrol przewodników z psem. - W poszukiwaniach brał udział patrol przewodników z psem. Czworonożny funkcjonariusz podjął trop. Przy ulicy Warszawskiej przy jednej z posesji policjanci zauważyli osobę przykrytą kocem. Szybko rozpoznali, że mężczyzna odpowiada przekazanemu rysopisowi. Początkowo udawał bezdomnego, ale po chwili zaczął się wyrywać i próbował uciekać. Policjanci zatrzymali 48-latka i przewieźli do komendy. Ostatecznie okazało się, że mężczyzna był trzeźwy - mówi Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Uciekał kradzionym autem, miał zakaz prowadzenia pojazdów

Po sprawdzeniu w systemach wyszło na jaw, że zatrzymany 48-latek ma sądowy zakaz kierowania pojazdami, a Toyota, którą dachował była kradziona. Samochód został zabezpieczony.

W sprawie prowadzone są czynności procesowe z udziałem zatrzymanego mężczyzny. Po ich zakończeniu zapadnie decyzja dotycząca zarzutów dla 48-latka.

Fotoreportaż



Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości