Wiadomości

Agresywna matka szarpała 4-latkę. Interweniowała Straż Ochrony Kolei

19 lutego 2026, 12:27, Anna Kluwak
fot. Straż Ochrony Kolei
Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei zauważyli kobietę szarpiącą czteroletnią dziewczynkę na przystanku kolejowym w Deszcznie. 37-latka była agresywna wobec dziecka i interweniujących służb. W obecności policjantów przyznała, że brała środki odurzające. Dziecko zostało bezpiecznie przekazane pod opiekę dziadka.

Wszystko wydarzyło się w środę 18 lutego na przystanku kolejowym przy ul. Krupczyńskiej w Deszcznie. Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei zauważyli kobietę, która była agresywna wobec małego dziecka.

Z relacji służb wynika, że kobieta szarpała czteroletnią dziewczynkę. Sokiści natychmiast oddzielili dziecko od osoby dorosłej, aby wyeliminować ryzyko obrażeń i zapewnić mu bezpieczeństwo.

Czytaj dalej pod reklamą

- W związku z dynamicznym charakterem zdarzenia oraz koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa wszystkim obecnym osobom, na miejsce wezwano patrol policji - opowiada inspektor Artur Wołoszyn z Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Zielonej Górze.

Była agresywna wobec funkcjonariuszy

Kobieta nie uspokoiła się po interwencji. Była wulgarna, nie reagowała na polecenia i zachowywała się irracjonalnie. Agresję kierowała również wobec funkcjonariuszy.

Po przyjeździe policji sytuacja wcale się nie poprawiła. 37-latka nadal była agresywna, dlatego funkcjonariusze założyli kobiecie kajdanki.

Widzisz coś nietypowego lub masz sprawę z Gorzowa?

Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.

Przyznała, że brała mefedron

W obecności policjantów kobieta przyznała, że zażywała mefedron. Została przetransportowana karetką pogotowia do szpitala.

- Policjanci otrzymali zgłoszenie, że kobieta dziwnie się zachowuje. Kiedy dotarli na miejsce, okazało się, że 37-latka stała się bardzo agresywna. Badanie wykazało, że jest pod wpływem środków odurzających. Zostala przetransportowana do szpitala na obserwację - komentuje Grzegorz Jaroszewicz, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gorzowie.

Po zakończeniu czynności została bezpiecznie przekazana pod opiekę dziadka. Na szczęście dziecku nic się nie stało.


Podziel się

Komentarze

Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Vmedia

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości