System RedLight na rondzie Santockim działał krótko, ale zdążył pokazać skalę problemu. W niespełna miesiąc zarejestrował 1200 przejazdów na czerwonym świetle. Po wypadku został wyłączony i przez ostatnie miesiące nic nie wskazywało na jego szybki powrót. Jak dowiedział się portal gorzowianin.com trwają przygotowania do ponownego uruchomienia kamer.
System RedLight został uruchomiony 1 października i działał dokładnie do 30 października. W tym czasie kamery na rondzie Santockim zarejestrowały 1200 przejazdów na czerwonym świetle, co daje średnio 41 wykroczeń dziennie.
Kamery robiły zdjęcie w momencie wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle. System automatycznie identyfikował pojazd, a mandat wynosił 500 zł.
System został wyłączony 30 października, kiedy na rondzie doszło do wypadku. Zderzyły się opel i ford. Według policji kierowca opla jechał od ul. Warszawskiej i wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, próbując skręcić w lewo w ul. Podmiejską. Uderzył w forda, który miał zielone światło i jechał prosto. Po zderzeniu ford uderzył w słup, na którym zamontowany był system RedLight oraz sieć trakcyjna tramwajowa. Oba elementy zostały uszkodzone.
Od tego momentu kamery na rondzie Santockim przestały działać.
Przez kolejne tygodnie system pozostawał wyłączony. Pod koniec listopada Główny Inspektorat Transportu Drogowego informował, że nie ma żadnej daty ponownego uruchomienia.
W grudniu 2025 roku władze Gorzowa, odpowiadając na interpelację radnej Anny Kozak, potwierdziły, że sprawa utknęła na etapie postępowania szkodowego. - Z ostatnich posiadanych informacji wynika, że system od momentu uszkodzenia w wyniku zdarzenia drogowego nie działa, prowadzone jest postępowanie szkodowe, a ponowne uruchomienie nastąpi po dokonaniu montażu nowego masztu i kamer - mówiła Małgorzata Domagała, wiceprezydent Gorzowa.
W praktyce oznaczało to, że system nie wróci szybko, a przejazdy na czerwonym świetle na rondzie Santockim nie były rejestrowane.

Do redakcji gorzowianin.com regularnie zgłaszają się kierowcy, pytając, czy kamery znów działają. Dlatego też portal gorzowianin.com zwrócił się z pytaniami do Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, który odpowiada za system RedLight. Zapytaliśmy się kiedy kamery zostaną ponownie uruchomione.
- Trwają już prace związane z ponownym uruchomieniem urządzenia, lecz termin jego włączenia nie jest jeszcze znany - przekazał zespół ds. Informacji i Komunikacji GITD.
To oznacza, że powrót systemu RedLight na rondzie Santockim jest realny w perspektywie najbliższych tygodni, choć dokładna data nadal nie została wskazana.