W nocy z środy na czwartek w Gorzowie spadł śnieg, przez co drogi w mieście zrobiły się białe. Z kolei w czwartek nad ranem, zgodnie z zapowiedziami synoptyków, zaczął padać marznący deszcz, który szybko pogorszył warunki na drogach i chodnikach.
Nie doszło do takiego armagedonu jak tydzień temu, jednak jezdnie są śliskie, a na wielu odcinkach utrzymuje się błoto pośniegowe.
Błoto pośniegowe zalega nie tylko na ulicach Gorzowa, ale także na drodze ekspresowej S3 oraz drodze krajowej nr 22. Miejscami jest bardzo ślisko.
Kierowcy powinni zdjąć nogę z gazu i dostosować prędkość do aktualnego stanu nawierzchni, a piesi uważać na śliskie chodniki.
Od środowego wieczora na drogach w Gorzowie pracuje sprzęt Inneko RCS. Jak podkreśla spółka, działania rozpoczęły się jeszcze przed porannym szczytem.
Napisz do nas przez Messengera, WhatsAppa lub wyślij zgłoszenie. Możesz zostać anonimowy.
- W tym momencie mamy na mieście zadysponowane wszystkie jednostki, łącznie 24 jednostki sprzętowe, które pracują na ulicach, chodnikach, ścieżkach rowerowych, przystankach komunikacji miejskiej, deptakach oraz schodach. Ekipy mobilne również są w terenie – mówi Anna Bigda, kierownik do spraw transportu i usług w Inneko RCS.
Jak dodaje, działania rozpoczęły się około godziny 3.30, kiedy wystąpił opad marznącego śniegu. - Wtedy zadysponowaliśmy wszystkie siły i środki, żeby zwalczać skutki tego zjawiska. Na części dróg nadal zalega błoto pośniegowe, dlatego potrzebujemy jeszcze trochę czasu, żeby zostało ono całkowicie usunięte z głównych ulic - tłumaczy.
Inneko RCS podkreśla, że odśnieżanie i usuwanie skutków opadów odbywa się zgodnie z ustalonymi standardami.
- Zawsze zaczynamy od dróg pierwszego standardu podwyższonego, potem przechodzimy na drogi pierwszego standardu zwykłego, a następnie na kolejne. Obecnie prace na drogach pierwszego standardu podwyższonego realizowane są zgodnie z harmonogramem, ale kierowcy muszą uważać, bo błoto pośniegowe wciąż miejscami się utrzymuje - zaznacza Anna Bigda.
Jednocześnie uspokaja, że sytuacja jest lepsza niż tydzień temu. - Nie ma takiego dramatu jak ostatnio. Prognozy są dziś nieco korzystniejsze, dlatego skutki tych opadów powinny zostać szybciej usunięte - dodaje.