Wiadomości

Pismo byłego wiceprezesa w sprawie Stali Gorzów. Ostra reakcja przewodniczącego Rady Miasta

21 stycznia 2026, 09:55, Marcin Kluwak
Jedno pismo wystarczyło, by sprawy Stali Gorzów przestały być wyłącznie sportowym problemem, a stały się poważnym politycznym konfliktem. Patryk Broszko, były wiceprezes spółki i człowiek zaplecza prezydenta Gorzowa, oficjalnie zwrócił się do prezydenta miasta z dokumentem, w którym pisze o możliwych nieprawidłowościach w rozliczaniu miejskich dotacji i ryzyku zwrotu blisko 1,5 mln zł. Odpowiedź przyszła szybko i była wyjątkowo ostra. Przewodniczący Rady Miasta Robert Surowiec publicznie zakwestionował wiarygodność autora pisma i jego intencje. To już nie jest spór o klub. To konflikt o odpowiedzialność za publiczne pieniądze i układ sił w gorzowskiej polityce.

To nie był wpis ani komentarz. To było oficjalne pismo do prezydenta

19 stycznia 2026 roku do Urzędu Miasta Gorzowa wpłynęło pismo podpisane przez Patryka Broszkę, byłego wiceprezesa i dyrektora zarządzającego Stali Gorzów Wielkopolski S.A. Dokument został złożony formalnie, z pieczęcią wpływu, i skierowany bezpośrednio do prezydenta miasta jako przedstawiciela akcjonariusza spółki.

Broszko wprost wskazuje w nim, że w jego ocenie istnieje ryzyko zakwestionowania miejskich dotacji przyznanych Stali w latach 2019–2021. Wymienia konkretne kwoty: ponad 600 tys. zł za 2019 rok, ponad 200 tys. zł za 2020 rok oraz ponad 650 tys. zł za 2021 rok. Łącznie daje to blisko 1,5 mln zł, które – jak sugeruje – mogą podlegać zwrotowi.

Autor pisma zwraca też uwagę, że kontrole obejmują kolejne lata, w tym 2023 i 2024, co w przypadku potwierdzenia nieprawidłowości może oznaczać dalsze konsekwencje finansowe dla spółki.

„Brak wyodrębnionej dokumentacji”. Na czym polegają zarzuty Broszki

W dokumencie Broszko opisuje sposób rozliczania dotacji, który w jego ocenie był wadliwy. Wskazuje na brak wyodrębnionej dokumentacji finansowo-księgowej oraz brak pełnej ewidencji zadania publicznego. Pisze o kosztach opisywanych w sposób, który nie pozwalał jednoznacznie ustalić, czego dotyczą, oraz o fakturach, które nie powinny być rozliczane w ramach dotacji.

Zwraca uwagę, że w części przypadków nie przedstawiano dokumentów potwierdzających faktyczne poniesienie kosztów, co rodzi wątpliwości, czy wydatki w ogóle miały miejsce. W piśmie pojawia się również odniesienie do prawomocnych wyroków sądowych dotyczących rozliczenia dotacji miejskiej z 2020 roku, w których skazani zostali ówcześni członkowie zarządu spółki.

Na tej podstawie Broszko postuluje weryfikację także innych okresów i wskazuje, że skutki finansowe mogą dotyczyć nie tylko Stali, ale pośrednio również miasta jako podmiotu finansującego działalność spółki.

To człowiek prezydenta pisze do prezydenta. Ten kontekst zmienia wszystko

Ten wątek ma fundamentalne znaczenie. Patryk Broszko nie występuje jako zewnętrzny krytyk ani polityk opozycji. Był wiceprezesem Stali Gorzów z ramienia prezydenta miasta. To człowiek zaplecza prezydenta, a adresatem pisma jest ten sam prezydent.

W praktyce oznacza to, że mamy do czynienia z sytuacją, w której osoba wprowadzona do spółki przez prezydenta kieruje do niego oficjalny dokument z bardzo poważnymi zarzutami, mając świadomość, że sprawa nie pozostanie wyłącznie wewnętrzną korespondencją urzędową.

„Niech pan zgłosi to do prokuratury”. Ostra odpowiedź Roberta Surowca

Na treść pisma Broszki szybko zareagował Robert Surowiec, przewodniczący Rady Miasta Gorzowa z ramienia Koalicji Obywatelskiej, w rozmowie na antenie Radia Gorzów. Jego wypowiedź była wyjątkowo stanowcza i personalna.

– Jeśli człowiek przez niemalże rok dostaje od Stali 20 tys. zł i później wypluwa z siebie trzy kartki papieru, na których mówi, że doszło do nieprawidłowości, opierając się na wiadomościach medialnych, to ja powiem tak: panie Patryku, niech pan zgłosi to do prokuratury, a nie robi medialnych cyrków – mówił Robert Surowiec na antenie Radia Gorzów.

Przewodniczący Rady Miasta podważał dostęp Broszki do dokumentów i sugerował, że autor pisma nie miał pełnej wiedzy o finansach spółki. Wprost odnosił się też do zakończenia współpracy ze Stalą i utraty wynagrodzenia.

Robert Surowiec
„To jest poważny klub i poważne miasto.”
„Jeśli ktoś uważa, że doszło do nieprawidłowości, to są do tego odpowiednie instytucje.”
– Robert Surowiec w Radiu Gorzów

Spór, którego nie da się już cofnąć do gabinetów

Niezależnie od tego, czy zarzuty Patryka Broszki okażą się zasadne, czy zostaną odrzucone, jedna granica została już przekroczona. Sprawa, która mogła być rozgrywana wewnętrznie między zapleczem prezydenta a urzędem miasta, została wprowadzona do przestrzeni publicznej w sposób świadomy i formalny. Oficjalne pismo, złożone w urzędzie i opatrzone bardzo daleko idącymi tezami, nie jest już tylko dokumentem administracyjnym. Stało się elementem politycznej gry.

Reakcja Roberta Surowca pokazuje, że Rada Miasta nie zamierza brać na siebie odpowiedzialności za konflikt, który powstał poza nią, ale którego skutki polityczne mogą spaść właśnie na radnych. Ostre słowa przewodniczącego nie były próbą spokojnego wyjaśnienia sprawy, lecz wyraźnym sygnałem, że większość w radzie nie akceptuje formy ani momentu, w jakim pismo Broszki ujrzało światło dzienne.

Marcin Kluwak

Marcin Kluwak

marcin.kluwak@gorzowianin.com

Podziel się

Komentarze

Elvis
Zobacz, jak wygląda Gorzów teraz – kamera na żywo

Zobacz także

Imprezy


Pozostałe wiadomości