Jedną z takich osób jest pani Iza, mieszkanka Gorzowa, która napisała do redakcji z prośbą o nagłośnienie problemu. Jej rachunek za śmieci wzrósł z 76 zł do 120 zł miesięcznie za dwie osoby. To jednak nie ma jednak nic wspólnego z większą liczbą odpadów.
– Po zmianie systemu moja opłata za śmieci wzrosła, mimo że ilość wytwarzanych przez nas odpadów w żaden sposób się nie zmieniła – pisze czytelniczka.
Nowe zasady są proste. W przypadku mieszkań w blokach i kamienicach opłata za wywóz odpadów naliczana jest według zużycia wody. Stawka wynosi 12 zł za każdy metr sześcienny. Do deklaracji brane jest pod uwagę wyłącznie zużycie wody w części mieszkalnej, bez lokali usługowych. Dokumenty wypełnia i składa zarządca nieruchomości – wspólnota lub spółdzielnia mieszkaniowa.
Inaczej wygląda sytuacja w domach jednorodzinnych, gdzie opłata nadal zależy od liczby osób i wynosi 38 zł od osoby, z możliwością 5 zł zniżki przy posiadaniu kompostownika.
W praktyce oznacza to, że w blokach wysoki rachunek za wodę automatycznie podnosi opłatę za śmieci, niezależnie od tego, ile odpadów faktycznie trafia do altany śmietnikowej.
To właśnie ten mechanizm najbardziej niepokoi mieszkankę Gorzowa. W jej ocenie nowy system uderza w osoby, które dbają o higienę, zdrowie i porządek w domu.
– Rodziny częściej piorące, sprzątające i dbające o czystość zużywają więcej wody, ale niekoniecznie produkują więcej odpadów – zwraca uwagę czytelniczka. – W praktyce oznacza to, że osoby dbające o higienę są obciążone wyższymi opłatami, mimo że ilość śmieci jest podobna jak w innych gospodarstwach domowych.
W jej ocenie trudno znaleźć logiczny związek między ilością zużytej wody a liczbą worków trafiających do pojemników na odpady.
W zgłoszeniu pojawia się też inny wątek – poczucie niesprawiedliwości wobec osób, które od lat uczciwie zgłaszały liczbę domowników.
– Czuję się szczególnie pokrzywdzona tym, że obecny system przerzuca finansowe skutki wcześniejszych nadużyć innych mieszkańców na osoby postępujące zgodnie z prawem – pisze mieszkanka.
To argument, który pojawia się coraz częściej w rozmowach mieszkańców. Nowy system miał ograniczyć zaniżanie deklaracji, ale jednocześnie sprawia, że koszty są rozkładane według zużycia wody, a nie faktycznej liczby osób czy ilości wytwarzanych śmieci.
Innego zdania jest magistrat. Wiceprezydent Jacek Szymankiewicz przekonywał, że zmiany dla wielu gorzowian będą korzystne.
– Wmojej ocenie może być tak, że będą płacili mniej za śmieci po prostu – mówił. Jak podkreślał, miasto przeprowadziło analizy zużycia wody na gorzowskich osiedlach. – Zrobiliśmy analizy na poziomie wszystkich większych osiedli w Gorzowie i są przypadki, gdzie ta opłata wychodzi nieco wyżej, ale jest mnóstwo takich przypadków, gdzie będziemy płacić wszyscy mniej – dodał.
Władze miasta zwracają też uwagę na limit ustawowy, który ma chronić gospodarstwa domowe przed bardzo wysokimi rachunkami. Maksymalna opłata za wywóz śmieci nie może przekroczyć 7,8 procent przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na osobę w Polsce, ogłaszanego co roku przez GUS.
Na podstawie danych za 2024 rok limit ten wynosi 247 zł miesięcznie na gospodarstwo domowe. Jeśli z wyliczeń wyniknie wyższa kwota, opłata zostaje „zamrożona” na tym poziomie i gmina nie może naliczyć więcej.
Dla części mieszkańców, takich jak autorka zgłoszenia, nie zmienia to jednak podstawowego problemu.
– Zużywam więcej wody, bo dbam o higienę, a rachunek za śmieci rośnie. Ilość odpadów pozostaje taka sama – podsumowuje mieszkanka Gorzowa.
|
Anna Wyszkoni - koncert "30 lat"
1 marca 2026
kup bilet |
|
New York Christmas
19 stycznia 2026
kup bilet |
|
10 Tenorów - Z miłości do kobiet - Tournée luty i marzec 2026
19 lutego 2026
kup bilet |
|
Royal National Ballet of Georgia Potskhishv
16 kwietnia 2026
kup bilet |