Do redakcji portalu gorzowianin.com zgłosił się czytelnik, który dopytywał co się wydarzyło na os. Manhattan w Gorzowie. - Co się stało przy ulicy Hallera? Na miejscu straż pożarna i pogotowie gazowe - napisał czytelnik Bartosz.
Okazało się, że w czwartek 11 grudnia o godz. 19.44 służby otrzymały zgłoszenie o ulatniającym się gazie w bloku przy ul. Hallera w Gorzowie. Na miejsce zostały wysłane cztery zastępy straży pożarnej, policja i pogotowie.
- Mieszkaniec bloku wiercił otwór w ścianie. Niestety przewiercił rurę z gazem. Z bloku zostało ewakuowanych około 40 osób - komentuje Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej.
Pogotowie gazowe zakręciło zawór z gazem. Obecnie sytuacja jest opanowana i nie ma żadnego zagrożenia.